Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Nie będziemy mogli palić przed restauracjami i w ogródkach | ng24.ie

Nie będziemy mogli palić przed restauracjami i w ogródkach

Irlandia chce rozszerzyć zakaz palenia. Do listy miejsc zakazanych doszłyby miejsca jadalne ustawione na świeżym powietrzu. Innymi słowy – klient restauracji nie mógłby palić nawet, jeśli stołowałby się tuż przed nią lub w należącym do niej ogródku.

Irlandzcy palacze nie mają lekko. Nie dość, że papierosy kosztują coraz drożej, to rząd wprowadza coraz to nowsze zakazy dotyczące palenia. Co rusz palacze dowiadują się, że ich wolność cieszenia się „dymkiem” jest coraz bardziej ograniczona.

Już wkrótce będą mogli mieć kolejny powód do niezadowolenia. W planach jest uczynienie kolejnego miejsca strefą wolną od papierosa. Tym razem byłyby to stoliki stojące przed restauracjami bądź przy-restauracyjne ogródki. Obecnie palacze, jako klienci lokalu, bez przeszkód mogą palić tam papierosy.

Zdaniem pomysłodawców z Fine Gael w ten sposób przeszkadzają ludziom niepalącym, którzy chcą w spokoju zjeść swój posiłek. Skonkretyzowany pomysł w postaci projektu ustawy miałby zostać niedługo przedłożony ministrowi zdrowia Simonowi Harrisowi.

Tymczasem irlandzcy palacze i organizacje ich reprezentujące są z niego bardziej niż niezadowoleni. – Wojna z paleniem zaszła za daleko – twierdzi John Mallon, rzecznik „Forest Ireland” cytowany przez „Newstalk.com”. – Nie ma żadnego uzasadnienia w zakazywaniu palenia przed lokalami, nawet w takich, w których serwowane jest jedzenie.

Jak twierdzi Mallon, palenie na świeżym powietrzu jest zdecydowanie mniej szkodliwe niż w lokalach. Jego zdaniem kwestia palenia bądź niepalenia przed lokalami zależy od ich właścicieli, a nie od prawodawców.

Jeśli wierzyć oficjalnym danym, zakaz ten dotknąłby relatywnie niewielką część irlandzkiej populacji. Zgodnie z raportem opublikowanym przez Health Service Executive w kwietniu ubiegłego roku, tylko 19 proc. mieszkańców Zielonej Wyspy regularnie sięga po papierosa.

Tymczasem rokrocznie aż 6 tys. zgonów ma być związanych właśnie z paleniem. Walka z efektami zdrowotnymi tego szkodliwego nałogu ma kosztować służbę zdrowia 500 mln euro rocznie. Innymi słowy – zakaz ten ma być wprowadzony dla naszego dobra.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.