Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Narkobiznes na Zielonej Wyspie kwitnie po całości | ng24.ie

Narkobiznes na Zielonej Wyspie kwitnie po całości

Narkotyki to jeden z najpaskudniejszych nałogów. Potrafią zrujnować życie, sprowadzone do zażywania kolejnej działki. Problem ten dotyczy coraz większej rzeszy Irlandczyków. Nie ma co ukrywać – Zielona Wyspa wręcz tonie w odmętach masowego ćpania. W spożywaniu kokainy i extasy jesteśmy wręcz w europejskiej czołówce. Jakby tego mało, twarde narkotyki są tutaj coraz łatwiej dostępne.

O tym, że Irlandia boryka się z problemem narkotykowym wiemy nie od dziś. Co rusz słyszymy o tragedii spowodowanej zażywaniem nielegalnych substancji. Doniesienia o osobach zatrzymanych za posiadanie bądź handlowanie narkotykami są niemalże codziennością w irlandzkich mediach.

Najnowszy raport autorstwa European Monitoring Centre for Drugs and Drug Addiction nie pozostawia złudzeń – Szmaragdowa Wyspa należy do czołowych europejskich konsumentów różnego rodzaju nielegalnych używek. Od jakiegoś czasu szczególnie trendy jest kokaina.

Pod względem zażywania „białego proszku” jesteśmy trzeci w Unii Europejskiej. Większymi „niuchaczami” są tylko Brytyjczycy i Hiszpanie. Odczuwalnie rośnie także spożycie tzw. cracka, czyli kokainy w formie małych, białych kryształków przeznaczonych do palenia.

Zielona Wyspa gustuje także w tabletkach extasy. Pod względem konsumpcji „piguł” również zawędrowaliśmy do unijnej czołówki. Podobnie jak w przypadku innych narkotyków ich przedawkowanie może prowadzić do śmierci. Wystarczy tylko wziąć odrobinę za dużo.

W parze ze zwiększonym spożywaniem narkotyków idzie dywersyfikacja sposobów ich dystrybucji. Do tej pory kupno „prochów” kojarzyło się wyłącznie z szemranymi transakcjami dokonywanymi w ciemnej bramie z udziałem zakapturzonego typa. Jednak w epoce szalejącej cyfryzacji coraz łatwiej można kupić narkotyki w internecie.

Jak podaje „The Journal.ie”, w sieci jak grzyby po deszczu wyrastają usługi dla amatorów nielegalnych używek. Mowa zarówno o ogłoszeniach na portalach społecznościowych, jak i narkotykowych „sklepach” umieszczonych w darknecie, do których dostęp nie jest wcale taki trudny.

Portal wymienia także kokainowych internetowych kurierów. Po zgłoszeniu swojego zapotrzebowania online „dostawca” szybko podjeżdża do klienta z wymaganym towarem. Pieniądze idą oczywiście z rączki do rączki. Tego typu sposób nieodmienne kojarzy się z zamawianiem jedzenia na wynos. Z tymże zamawiana rzecz jest zdecydowanie bardziej szkodliwa niż najbardziej niezdrowy fast food.

Najbardziej powszechną nielegalną używką wciąż jest oczywiście marihuana. Pod tym względem zaskoczenia nie ma. W kwestii wpływu na zdrowie jest ona uznawana za znacznie mniej szkodliwą używkę niż wcześniej wspomniane substancje. Co nie oznacza, że należy pochwalać jej regularne zażywanie. Palenie „zielska” w nadmiernych ilościach również może zrobić wodę z mózgu.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.