Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Na wakacjach wzięła ślub w Las Vegas. Teraz musi oddawać nielegalnie pobrane zasiłki | ng24.ie

Na wakacjach wzięła ślub w Las Vegas. Teraz musi oddawać nielegalnie pobrane zasiłki

Michelle B. z Dublina została wyłudzaczem zasiłków. Przez prawie dwa lata pobierała świadczenie dla samotnego rodzica, które w ogóle jej się nie należało. Wszystko dlatego, że… wzięła ślub w Las Vegas. Jak zarzeka, nie miała pojęcia, że „spontaniczna impreza”, w której wzięła udział z partnerem była prawnie wiążąca.

Historia matki czwórki dzieci mogłaby stanowić kanwę filmu komediowego. Jednak 39-letniej kobiecie zdecydowanie nie jest do śmiechu. Jak podaje „Irish Independent”, będzie musiała ona zwrócić prawie 30 tys. euro, które bezprawnie pobierała.

Okoliczności wyłudzenia są co najmniej niecodzienne. W 2010 roku wraz ze swoim partnerem wybrała się na wakacje do Las Vegas. Tam postanowiła wziąć udział w słynnej, spontanicznej ceremonii ślubnej. Kobieta miała być święcie przekonana, że uroczystość w której brała udział nie ma absolutnie żadnej mocy prawnej.

Jak się jednak okazało, po wypadzie do Stanów Zjednoczonych jej sytuacja prawna znacząco się zmieniła. Michelle B. stała się pełnoprawną mężatką. Dowiedziała się o tym dopiero wtedy, gdy irlandzcy urzędnicy upomnieli się o nielegalnie pobrane pieniądze.

Po powrocie z wakacji kobieta powinna była poinformować urząd o zmianie statusu cywilnego. Z początku zasłaniała się rękoma i nogami, że nic nie wie o żadnym ślubie. Gdy urzędnicy jednak pozyskali jej certyfikat małżeństwa, usilnie twierdziła, że nie miała pojęcia, że „na serio” wychodzi za mąż. – Zrobiliśmy to dla zabawy, żeby trochę się pośmiać – powtarzała przed sądem. – Nie wiedzieliśmy, że to wszystko jest na poważnie.

Prowadzący sprawę śledczy twierdzą jednak, że kobieta mataczyła razem z partnerem. Argumentacja opierająca się na twierdzeniu „nie wiedziałam” ma być jej główną linią obrony. Kłamie czy nie – brak wiedzy w tej sprawie z pewnością jej nie pomoże.


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.