Młodzi lekarze wyjeżdżają także z Irlandii. „Nie da się tu normalnie pracować”

Coraz więcej młodych lekarzy wyjeżdża z Irlandii. Jak twierdzą, nie da się tu normalnie pracować, nie wspominając o ludzkich zarobkach. Za granicą o wiele łatwiej o dobrze płatną, bardziej godziwą pracę. Nawet ci, którzy studiów jeszcze nie skończyli już planują wyjechać. Drenaż młodych mózgów w służbie zdrowia trwa w najlepsze.

Lekarz jest zawodem o wysokim prestiżu społecznym. Osoba, która pomaga ludziom w leczeniu ich dolegliwości często cieszy się wielkim poważaniem. Zawód ten kojarzony jest także z wysokimi zarobkami. Wielu lekarzy ma majątki porównywalne z tymi u bogatych biznesmenów.

Żeby jednak dobrze zarabiać trzeba naprawdę nieźle się namęczyć. Młodzi ludzie zaczynający swoją przygodę z karierą lekarza mają w Irlandii naprawdę ciężko. Sam początek ich życia zawodowego związany jest z lekarskim stażem. Z relacji młodych lekarzy wynika, że jest on słabo płatną harówką.

„Świeży narybek” musi harować naprawdę wiele godzin w ciągu dnia. Nierzadko biorąc dyżury, podczas których mogą być na nogach niekiedy przez nawet kilka dni. Co gorsza, nawet ukończenie takiego stażu nie gwarantuje późniejszego znalezienia zatrudnienia w irlandzkiej służbie zdrowia.

O nastrojach panujących wśród lekarzy-debiutantów całkiem sporo mówi ankieta przeprowadzona przez irlandzkie Royal College of Surgeons. Jak podaje „The Journal.ie”, tylko 18 proc. młodych lekarzy deklaruje, że po ukończeniu stażu będzie pracować w Irlandii.

Z kolei aż 80 proc. respondentów jest w grupie niepewnych bądź pewnych tego, że wyjadą za granicę. Do tego drugiego twierdzenia przychyla się 22 proc. respondentów. Taką samą liczbą młodych lekarzy targają wątpliwości – nie wiedzą czy zostaną, czy też wyjadą.

Badanie przeprowadzono wśród ponad 520 respondentów. O tym, jak niewesoła jest sytuacja świadczy fakt, że w poszukiwaniu pracy za granicą zdążyła wyjechać już 1/5 z nich. Dla wielu z nich wyjazd nie musi oznaczać jednak definitywnego pożegnania z Zieloną Wyspą. Przynajmniej w teorii.

Mogą oni odbyć praktykę za granicą i z uzyskanym doświadczeniem wrócić do ojczyzny.  W takich sytuacjach istnieje jednak duża szansa, że będą szukali pracy w kraju, w którym stażowali. Zwłaszcza, że nierzadko zagraniczne oferty pracy są najzwyczajniej lepsze od tych irlandzkich.

Problem zauważył minister zdrowia Simon Harris. Polityk cytowany przez „Irish Times” apeluje do młodych lekarzy o zostanie w kraju. Prosi o to, by dali oni szansę irlandzkiej służbie zdrowia. Jak obiecuje, niedługo będzie ona lepiej dofinansowywana. Nie podaje jednak przy tym żadnych konkretów.

Trudno więc dziwić się młodym lekarzom, że są nieufni i niechętni. Irlandzka służba zdrowia pilnie potrzebuje zdecydowanego uzdrowienia. Jeszcze trochę i niedługo, w tym tempie lekarskiej emigracji, nie będzie miał nas kto leczyć.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.