Minister zdrowia: Podniesiemy ceny alkoholu być może już tej jesieni

Minimalna cena alkoholu jest dla Irlandczyków współczesną czarną wołgą. Każdy o niej słyszał, nikt nie widział, ale z wielkim strachem oczekuje się jej przybycia. Wiele wskazuje na to, że właśnie pojawiła się na horyzoncie. Minister zdrowia nieoczekiwanie zapowiedział, że ta miałaby wejść w życie nawet już tej jesieni.

Picie jest ważną częścią irlandzkości. Praktycznie w każdy weekend Zielona Wyspa zamienia się w jedną wielką imprezownię. Jej główną atrakcją jest alkohol lejący się strumieniami. Brzmi całkiem fajnie. Sprawa staje się jednak mniej fajna, gdy zdajemy sobie sprawę, że granica między popadaniem w uzależnienie a szaloną zabawą na cyku bywa praktycznie niezauważalna.

O tym, jak wielkim problemem dla Irlandii jest alkoholizm regularnie przypomina nam organizacja Alcohol Action Ireland (AAI). Cytowana przez „Newstalk.com” przedstawiła nam kwoty, za które w Irlandii można wyczerpać swój tygodniowy limit alkoholowy. Pytając nieco prościej – ile pieniędzy trzeba mieć w Irlandii, by porządnie się wstawić?

Okazuje się, że naprawdę niewiele. W przypadku mężczyzn kwota ta wynosi 7 euro 65 eurocentów. Odpowiada ona liczbie 17 napojów alkoholowych. U kobiet progi są jeszcze niższe. W Irlandii płeć piękna już za niecałe 5 euro może zafundować sobie porządny odjazd w krainę pijaństwa.

W niskich cenach alkoholu nie byłoby nic złego gdyby nie to, że jest on często nadużywany. W Irlandii, która jest naprawdę drogim krajem, idzie upić się za marne grosze. Jakkolwiek najtańszy alkohol smakuje paskudnie, osobie od niego uzależnionej to nie przeszkadza. Najważniejsze, że „bania” się zgadza.

Simon Harris, po raz kolejny wywołany do tablicy, znowu musiał wypowiedzieć się w sprawie cenowego minimum. Jak się okazuje, dni taniego alkoholu mogą być policzone. Minister zdrowia cytowany przez „Newstalk.com” twierdzi, podwyżka cen może wejść w życie już nawet tej jesieni.

Polityk uznaje wprowadzenie minimalnych cen alkoholu za priorytet w walce z problemem irlandzkiego alkoholizmu. Jako minister zdrowia powinien jednak wiedzieć, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Dlatego też w parze z podwyżką cen alkoholu powinna pójść kampania wyjaśniająca, jak bardzo może zrujnować on życie.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

-->