Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Korki w Dublinie gorsze niż w Nowym Jorku | ng24.ie

Korki w Dublinie gorsze niż w Nowym Jorku

Dublin jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast na świecie. Pod względem godzin straconych na staniu w korkach wyprzedza wiele światowej sławy metropolii. Przed kupnem samochodu należy więc zastanowić się tutaj co najmniej dwa razy.

Biorąc pod uwagę wielkość i zaludnienie, stolica Irlandii nie jest jakoś szczególnie imponująca. Rozciągając się na 114 km2, mieszcząc w sobie nieco ponad pół miliona mieszkańców. Do światowych molochów jest jej więc daleko.

Jednak w „miejskości” populacja i powierzchnia to nie wszystko. Jest w Dublinie jedna rzecz, przy której wiele wielkich miast wymięka – poziom zakorkowania.

Patrząc na najnowszy ranking sporządzony przez „Inrix” wydawałoby się, że nie jest źle. Pod względem wpływu poziomu zakorkowania na jakość życia mieszkańców stolica Irlandii wylądowała na dosyć odległym, 52. miejscu. Pod tym względem najgorzej jest w Moskwie, Stambule i Bogocie.

Jest jednak jeszcze inny, nie mniej ważny czynnik – liczba godzin rocznie spędzonych w korkach. Tutaj jest zdecydowanie gorzej. Statystyczny kierowca stolicy Szmaragdowej Wyspy musi wystać aż 246 godzin. Tym samym trafiamy na trzecie miejsce „korkowego” podium. Więcej godzin na stanie w korkach tracą jedynie mieszkańcy Bogoty i Rzymu.

Jak wypada przy tym Warszawa? Pod względem wpływu na życie jest nieco gorzej niż w Dublinie – znaleźliśmy się na 28. miejscu, zaraz za kolumbijskim Cali. Zdecydowanie lepiej wypadamy za to pod względem czasowym – warszawski kierowca marnuje w korkach rocznie „tylko” 173 godziny.

Nie zapominajmy, że korki to jedno z wielu zmartwień kierowców. Zarówno kupno, jak i utrzymanie samochodu w Irlandii jest niemałym wydatkiem. Z czego po kieszeniach najbardziej dają nam paliwo i ubezpieczenie – zgodnie z najnowszymi doniesieniami „The Irish Sun” średni roczny koszt takowego przekracza w Irlandii tysiąc euro. Przy czym obowiązuje zasada – im młodszy, tym więcej zapłaci.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.