Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Jedzenie jak u babci – Dobre, bo Polskie. | ng24.ie

Jedzenie jak u babci – Dobre, bo Polskie.

Jadłodajnia Polska w Moore St. Mall Shopping Centre. Czym może nas zaskoczyć?
Pewnego popołudnia zaciekawiony szyldem wszedłem, by zobaczyć czy aby na pewno jest jak w Polsce. Szyld głosi dumnie – jak w domu, więc dałem się skusić.
Gdy przekroczyłem próg uderzył mnie zapach krokiecików, rosołku, schabowego – no normalnie niedzielny poranek w domu z lat dziecięcych. Pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne.
Podszedłem do kasy by zamówić krokieta. Wyglądały przepysznie za szybą małego podgrzewacza. Co mnie zaskoczyło to widok kobiety klejącej pierożki na zapleczu – ręczna robótka, czyli wszystko jak u mamusi! Wspaniale!
Wszamałem krokieciki, popiłem barszczykiem i wdałem się w rozmowę z Panią Krystyną.
Jak się okazało restauracyjka istnieje już 4 lata. Może mało znana, ale zgodnym chórem jej stali bywalcy zwykli mówić: „jedzenie jak u babci”. Kolejny plusik.
„Pragniemy poprzez naszą pracę promować nie tylko naszą tradycyjną, wyśmienitą kuchnie domową, ale również wartości panujace w wiekszości rodzin polskich – wartość ogniska domowego, o czym często niestety tutaj zapominamy” – dopowiada Pani Krystyna. “Stąd też patronem naszej pracy i życia – tutaj na emigracji – jest największy promotor tych wartości: Jan Paweł II.  Poprzez publikacje książkowe, albumy, gazetki staramy się przybliżać działalność Fundacji Jana Pawła II w Rzymie, którą On sam powołał do życia na początku swojego pontyfikatu.  Ja wraz z córką, która jest współwłaścicielką tej inicjatywy czujemy się Przyjaciółmi Fundacji i co więcej chcemy być przyjkaciółmi , którzy czynem wspierają tą fundację ze względu na jej założyciela, ale również, a może przede wszystkim na jej cele, które są realizowane od wielu lat choć naszego papieża nie ma już wśród nas.”
Panie z restauracji działają ostro – zbierają datki do puszek i przekazują część zysków na cele fundacji.  “Jednak mam nadzieję, że to dopiero początek drogi. Nosimy w swoich sercach  większe pragnienia, większe zadania” – mówi Pani Krystyna. “Swój czas, swoją pracę i siły chcemy oddawać na rzecz promocji polskiej tradycji i polskich wartości wg myśli naszego, jakże przecież drogiego Jana Pawła II” – dodaje.
 A więc moi drodzy czytelnicy – zapraszam na tradycyjne domowe obiady oraz wypieki do “Jadłodajni u Wujka” w Moore St. Mall Shopping Centre. Są możliwe karnety obiadowe na 30 dni z 30% zniżką (w tym zupka gratis!) – możliwość wykorzystania karnetu przez 60 dni. Można jeść na miejscu, jest również kącik dziecięcy, można i na wynos.
Chciałbym również, w imieniu właścicieli restauracji, zaprosić do współtworzenia Funfacji Jana Pawła II-go w Irlandii. Promujmy naszą Polskę tutaj na emigracji. Szerzmy wartości jakie głosił Papież. Działajmy byśmy byli widziani w jak najlepszym świetle. My – Polacy.

„Nasza oferta to SMACZNA, DOMOWA I TRADYCYJNA KUCHNIA POLSKA” – bez dwóch zdań – zgadzam się z właścicielką. Zapraszam, bo warto.


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.