Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Jedna trzecia mieszkańców Irlandii cierpi na przewlekłe bóle | ng24.ie

Jedna trzecia mieszkańców Irlandii cierpi na przewlekłe bóle

Przewlekły ból nęka ogromną część mieszkańców Zielonej Wyspy. W ogromnej większości przypadków dolegliwości te mają wpływ na życie codzienne. Co można zrobić, by zażegnać gehennę dnia codziennego?

W większości przypadków ból jest objawem krótkotrwałym. Wystarczy dać organizmowi się zregenerować albo wziąć odpowiedni lek, by móc go zażegnać. Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy ból, mimo wzmożonych starań, nie chce dać nam spokoju.

Często wiąże się z tym niemożność ustalenia przyczyny bólu – niejeden raz słyszeliśmy o ludziach, którzy latali po lekarzach i nie dowiedzieli się, co ich nęka. A ból wciąż nie chciał dać spokoju.

W dziedzinie przewlekłego bólu mieszkańcy Zielonej Wyspy są niestety ekspertami. Z ankiety przeprowadzonej przez Irish Society of Chartered Physiotherapists wynika, że cierpieć może na niego nawet 1,65 mln mieszkańców Irlandii. Jest to przeszło jedna trzecia populacji. Najczęściej doskwiera jej kręgosłup.

W większości przypadków nie dający się złagodzić ból jest czymś, co zdecydowanie uprzykrza nam życie. Tak twierdzi aż trzy czwarte osób cierpiących na jego przewlekłą formę. Ból przeszkadza im w cieszeniu się życiem towarzyskim, utrudnia uprawianie sportów, ma też wpływ na jakość życia seksualnego. Nie pozostaje on bez wpływu także bez jakość snu.

W kwestii zwalczania bólu przewlekłego, nie można ustalić jednej, uniwersalnej metody. Każdy przypadek jest po prostu indywidualny. W miarę możliwości ważna jest profilaktyka – warto prowadzić tryb życia, który nie doprowadzi nas do takiego stanu, zwłaszcza, jeśli mówimy o kręgosłupie. Jednak, niestety, nie we wszystkich przypadkach jest to możliwe.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.