Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | ISFF ODDALENIA 2018 – Grand Prix. Wszystko jest pretekstem do tworzenia! | ng24.ie

ISFF ODDALENIA 2018 – Grand Prix. Wszystko jest pretekstem do tworzenia!

Jeden z jej przyjaciół uważa ją za ukrytą córkę Bobby’ego Picketta i Maili Nurmi. Chociaż wszystko ją inspiruje, nie zaczyna pracować nad filmem bez stworzenia dobrej historii. W pracy najważniejsza dla niej w pracy jest komunikacja i dialog. Oprócz wskazówek i instrukcji daje swojemu zespołowi, długą listę filmów do obejrzenia. Jej film Upir został wyselekcjonowany do 33 festiwali filmowych na całym świecie i zdobył Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ODDALANIA 2018.

Z Laurą Rembault, reżyserem i producentem wykonawczym filmu Upir rozamwiała Samanta Stochla

English version

Pierwszy raz w historii International Short Film Festiwal ODDALENIA wygrał film francuski. Muszę przyznać, że trzymałam kciuki za twoją produkcje. Jak pojawił się pomysł na ten film?

„Francuski film” to brzmi jak przekleństwo. Jeśli to cię uspokoi, film jest „francuski”, ale ja mam polską krew po przodkach od strony ojca. Co ważniejsze, jest to 7 nagroda dla tego filmu. Upir został wybrany do 33 różnych festiwali we Francji i za granicą. Film ma teraz 2,5 roku, a wciąż uwodzi publiczność. Idea tego filmu i wszystkich moich scenariuszy jest zawsze inspirowana moją rzeczywistością. Przez 4 lata byłam bezrobotna, a jedyny mój dochód pochodził z opieki nad dziećmi. Film powstał na bazie relacjami z dziećmi, którymi opiekowałam się wtedy. Widziałem je codziennie przez 4 lata. Każdego wieczoru pomagałem im w odrabianiu zadań domowych, posiłkach, myciu się, itp. Pewnej zimnej nocy wyjąłem jednego z chłopców z wanny, a on powiedział: „Och, twoje ręce są zamrożone… Czy to znaczy, że jesteś wampirem?” Wszystko zaczęło się w tym momencie. Postać Arthura ma swój pierwowzór. Chłopczyk też ma na imię Arthur i ma wybujałą wyobraźnię. To właśnie chciałem pokazać, jak pryzmat dziecięcego spojrzenia daje życie opowieściom całkowicie naciąganym.

Istnieje opinia, że ​​francuskie kino jest bardzo specyficzne. Co o tym myślisz? Jakie są różnice między francuskimi filmami i produkcją z innych krajów?

Dorastałam w rodzinie kinomanów, więc bardzo wcześnie miałem dostęp do kina i filmów. Szybko odkryłam, co oznacza francuski realizm poetycki / Cinéma Poétique Français (pieszczotliwie znany jako Daddy’s cinema / le cinema de Papa). Dorastałam z Simone Signoret, Jeanem Gabinem, Marcelem Carne, Jeanem Renoirem, Arletty, Jean-Louisem Barraultem, Pierre’em Brasseurem … i wszystkimi tymi aktorami w czerni i bieli, którzy reprezentowali złoty wiek francuskiego kina. Nauczyłam się postrzegać ich jako przyjaciół, choć wiedziałam, że nie żyją. Darzyłam ich szczególnymi uczuciami, jakby byli częścią wyimaginowanej rodziny. Przy każdym filmie dzieliłam ich radości, smutki, ból, złość… Potem czytałam różne teksty… na przykład Jacquesa Prévert’a, uznałam za bardzo piękne. To mnie fascynowało!

Mam 27 lat, wkrótce 28 i mówię o francuskim kinie z lat 30-tych 40-tych … Nie sądzę, że się tego spodziewałaś, ale to jest rodzaj kina francuskiego, które lubię i z którego jestem dumna. Mógłbym też mówić o filmach Nowej Fali / Nouvelle Vague. Nie lubię ich wszystkich, ale mam moje ulubione: Bez tchu (1960) lub Pierrot le Fou (1965) Jean-Luca Godarda czy The 400 Blows (1959) François Truffaut (to banał) … lub Naked Childhood (1969) Maurice Pialat.

Obecne francuskie kino, choć wydaje się snobistyczne, nie podoba mi się to zbytnio. Składa się w 90% z komedii i wulgarnych filmów, które spotykają się z małym zainteresowaniem. To kino spokrewnione: zawsze ci sami reżyserzy i ci sami aktorzy. Mogłabym porozmawiać o Jacquesie Audiard, ponieważ on jedynie jest tego wart razem z Jean-Pierre Jeunet i Markiem Caro. To, co wyróżnia kino francuskie, to fakt, że dało ono początek nowym ruchom filmowym w innych częściach świata. Bez Nowej Fali nie ma na przykład Nowego Hollywood.

Teraz francuskie filmy są opóźnione do reszty świata, seriale też … Jest w nich mniej oryginalności, mniej dynamizmu, mniej ryzyka. Mówię tu o filmie fabularnym, w którym nie odnajduję się. Ale są też bardzo fajne rzeczy, które są robione w krótkometrażowym filmie fabularnym, w pełnometrażowym filmie dokumentalnym i w animacji… Tu ukłon w stronę moich przyjaciół z Triptyque Films, którzy mają odważne produkcje. Jeśli lubisz filmy budzące grozę i autorskie filmy dokumentalne, idź obejrzeć ich produkcje. Bardzo lubię chodzić na festiwale filmów krótkometrażowych lub wieczorne projekcje, jak wszędzie tam, gdzie są rzeczy, które nie są tak dobre, ale są to naprawdę odważne filmy! To są miejsca, w których tak naprawdę dużo się dzieje!

Dlaczego robisz filmy?

Zawsze chciałem opowiadać historie, a także z powodu Władcy Pierścieni Petera Jacksona. Od zarania dziejów opowiadamy historie, mówimy nimi i mówimy do siebie nawzajem… Ważne jest opowiadanie historii, nie ma znaczenia czy jest napisana, czy filmowana. Kino jest magiczne, kompletne i doskonałe. Możesz umieścić w nim wszystkie inne sztuki, by opowiedzieć swoją historię. Jest coraz więcej możliwości. To jest medium, które ewoluuje, czy to pod względem estetyki, czy techniki. Jesteśmy w stanie powiedzieć wszystko teraz, co jeszcze nie miało miejsca kilka lat temu. Wszystko, co można sobie wyobrazić i opisać, można zamienić za pomocą kamery na film. I myślę, że właśnie dlatego robię filmy, Tu nie ma limitu (z wyjątkiem pieniędzy). Finansowanie projektu zawsze jest wojna nerwów.

Laura ze statuetka

Gdzie szukasz pomysłów/inspiracji?

Wokół mnie. Wszystko jest inspirujące, po prostu dobrze rozglądaj się. Zawsze inspiruje mnie coś, co widziałem u kogoś, kogo spotkałam, w sytuacji, którą miałam… To tworzy historię i nadaje postaciom kontur. Jest częścią rzeczywistości, taką samą jak sytuacje i miejsca, w których znajdują się moje postacie. Musisz karmić się intelektualnie, aby móc tworzyć. Poprzez pracę widzianą na wystawie, usłyszaną piosenkę, obejrzany film, przeczytaną książkę, rozmowę z przyjacielem, żart … przychodzi inspiracja. Wszystko może stać się tematem opowieści i potencjalnym filmem.

Inspiracje czerpię ze szczegółów codziennego życia: Upir to prawdziwa historia opiekunki, która zajmuje się małym chłopcem. On myśli, że ona jest wampirem. To samo dotyczy mojego poprzedniego filmu No Christmas for Santa, który był domową sceną między Świętym Mikołajem a Panią Mikołajową… Miałam ten pomysł po rozpadzie związku.

Mój kolejny projekt, Mrs Mag, opiera się na historii, którą przeczytałam w gazecie. Jest to opowieść o starszej pani, która błąka się nocą w czarnej taksówce po Londynie i rozpamiętuje różne chwile swojego życia. W gazecie było zeznanie taksówkarza, który powiedział, że spędził noc na wożeniu starszej pani po ulicach Nowego Jorku. Spodobał mi się ten pomysł i przetransponowałem go do mojego wszechświata. Możemy wchłonąć niektóre rzeczy i uczynić je naszymi, wstrzykując naszą estetykę, nasz punkt widzenia, kładąc na tym naszą pieczęć. Tak właśnie działa mój proces twórczy!

Kiedy pracujesz nad swoimi pomysłami/filmami, jak to wygląda? Czy masz harmonogram prac czy za każdym razem wygląda to inaczej?

Nie mam konkretnego sposobu do pracy. To niemożliwe, ponieważ każdy projekt jest inny i każdy będzie potrzebował innej ilości energii lub czasu. Mimo to wciąż powtarzam ten sam schemat. Dużo czasu poświęcam na pisanie. Aby zrobić „dobry” film, scenariusz wymaga solidnej historii, która jest podstawą wszystkich moich projektów. Tak właśnie twierdzą wszyscy znakomici reżyserzy: Alfredowi Hitchcock, Orson Wells i inni. Dopóki nie mam udanej historii, nie idę dalej. Wymazuję, ponownie czytam, usuwam, proszę moich krewnych, by czytali tekst, biorę pod uwagę ich opinie. Potem zaczynam pisać ponownie, dopóki nie opowiem historii, która wydaje się dość mocna i ma równowagę narracyjną. Kiedy już mam tę historię, pracuję nad folderem prezentacji: moje intencje (bardzo nienawidzę tej części), mapy umysłu, wymarzeni aktorzy itp., To pomaga przedstawić mój projekt zespołowi, ale także potencjalnym producentom i partnerom. Myślę, że scenariusz to nie wszystko. Konieczne jest, aby móc zrozumieć i wizualizować to, co będzie pokazane na ekranie, dając wskazówki i odniesienia (storyboard, przykłady filmów itp.).

W całym tym procesie, ja preferuję następny krok: wybieranie aktorów. Uwielbiam widzieć, jak moje postacie nabierają życia. Jest to ważny krok. Przychodzi wielu kandydatów i musisz wybrać tego, który twoim zdaniem najlepiej ucieleśni twoją postać. Czasami jest to oczywiste, a czasami jest bardziej skomplikowane, ponieważ masz tak wielu dobrych kandydatów, że trudno jest zdecydować, kto jest najlepszy. To, co kocham, to pozostawić aktorom wybór sceny, którą chcą zinterpretować (często pozwalam im wybierać między dwoma fragmentami, które ja wcześniej wybrałem). To pozwala mi zobaczyć, jak zrozumieli to, co napisałem, czy ich pierwsza interpretacja bez moich instrukcji jest „dobra” i czy są na właściwej drodze. Następnie proszę ich o powtórzenie ich wersji z moimi instrukcjami. Ten krok pozwala mi zobaczyć, czy są w stanie zmienić swoją interpretację, posłuchać tego, co im mówię, zrozumieć, czego chcę. Tak… robię to wszystko robię przy krótkim filmie. To pomaga mi wyobrazić sobie przyszłą współpracę.

Laura i Vincent Margueritte (director of the photography) na planie Upir, foto:  Antoine Garcia

Najważniejszą rzeczą w przygotowaniu filmu jest komunikacja na wszystkich poziomach: aktora/reżysera, reżysera reżysera fotografii, reżysera fotografii/inżyniera dźwięku, projektanta kostiumów/wizażystki itp. Jeśli nie ma komunikacji w pracy zespołowej, to po prostu nie może działać … Komunikacja musi być obecna cały czas i wszędzie: na próbie, na planie filmowym, w postprodukcji.

Lubię też przekazać aktorom i zespołowi listę filmów do obejrzenia, przed rozpoczęciem pracy nad nowym projektem. To pomaga ustawić wszystkich na właściwej drodze, wszyscy dzielimy te same referencje wizualne, muzykę, zabawę itp.

Produkcja filmowa to przede wszystkim praca zespołowa. Czego oczekujesz od osób, które z tobą współpracują?

Reżyser bez zespołu jest niczym. To prawda, film jest pracą zespołową. Lubię, kiedy przychodzę ze scenariuszem, a każdy dokłada własną cegiełkę do tego pomysłu. W moich filmach nie wszystko jest moje. Każdy, w taki czy inny sposób, miał wpływ na film: przez wybór procesu technicznego, element dekoracji, pomysł na fryzurę itp.

Oczekuję od mojego zespołu powagi, dyscypliny, ale przede wszystkim dobrej zabawy. Ważne jest, abyśmy mogli dać z siebie wszystko na wszystkich poziomach tworzenia. Zaczynam kręcenie filmu od krótkiego przemówienia, w którym zawsze mówię to samo: „Cieszę się, że mogę podzielić się z wami tą przygodą i jestem pewna, że będziemy razem robić piękne rzeczy …”. Najważniejszą rzeczą jest zabawa podczas tworzenia, ponieważ zawsze zdarzy się coś nieoczekiwanego (światło przestaje działać, dubel jest nieudany itd.). Do tego stres, zmęczenie… to trochę jak jazda kolejką górską. Wszyscy jesteśmy w tej samej łodzi i jesteśmy tutaj, aby ukończyć film. Bez względu na to, co się stanie, możemy pokonać wszystko. Wiem o tym, ponieważ mam do tych ludzi zaufanie

Jak postrzegają cię twoi koledzy?

Udzielę głosu moim technikom, odpowiedzą na to pytanie lepiej niż ja.

Sylvain Bérard, edytor w Upír: Najbardziej podoba mi się to, że „ciągniesz” całe kino ze sobą. Wydaje się, że widziałeś wszystko, przeczytałeś wszystko, twoja wiedza nie zna granic, ale to cię nie blokuje w poszukiwaniu twojego stylu kinematograficznego. Twoje kino jest często hołdem, ale rzadko jest cytatem. Jest hipnotyczną podróżą, w której chcemy się zatopić.

Vincent Margueritte, dyrektor ds. fotografii i operator kamery w Upír: Laura wie, czego chce i używa wielu precyzyjnych odniesień kinematograficznych, by osiągnąć swoje cele. Pozostaje jednak otwarty na propozycje artystyczne i umożliwienia grupie uczestniczyć w rozkwicie filmu. ​​Jest reżyserem, dla którego lubię pracować.

Nicolas Jean, inżynier dźwięku w firmie Upír: Spotkanie i praca z Laurą były dla mnie przyjemnością. Jej precyzyjne idee i konkretna wizja, nigdy nie przeszkodziły dialogowi, wręcz przeciwnie. Pytania, które zadałem, były brane pod uwagę, analizowane, a sceny czasem poprawiane, by nadać im szczególny wygląd.

Czy masz receptę na dobry film? Co byś poradziła początkującym reżyserom?

To trudne pytanie. Wciąż jeszcze potrzebuję dużo nauczyć. Moja recepta na dobry film to: obejrzyj jak najwięcej filmów i zobacz, co zrobili najlepsi. Nie mówię, żeby kopiować filmy, ale spójrz jak są zbudowane ujęcia, w jaki sposób kręcone są sceny, aby wiedzieć, jak ponownie wykorzystać te elementy, jak je dostosować. Film, który często oglądam to Złe i piękne Vincenta Minnelli (1953). W tym filmie jest wszystko!

Moja pierwsza wskazówka: Bądź cierpliwy. Tak, udzielam tej rady z pełną świadomością. Osobiście wcale nie jestem cierpliwa … ale musisz spróbować! Tworzenie filmów jest złożone, trudne, długie i zniechęcające. Jednak proces ten jest tak satysfakcjonujący, że gdy już skończysz, po prostu chcesz zrobić kolejny film. Musisz być cierpliwy wobec swojej wyobraźni, zespołu i aktorów. We Francji mamy powiedzenie: „wszystko przychodzi we właściwym czasie tym, którzy mogą czekać”. Są dni, kiedy masz wątpliwości, czujesz się przygnębiony i chcesz wszystko rzucić. Jest to normalne, a moja rada jest taka, że ​​warto poczekać.

Druga wskazówka: Odważ się i podejmij ryzyko. Nie bój się zobaczyć większego obrazu i nie cenzuruj siebie. Nawet jeśli „złamiesz zęby” na projekcie, nigdy nie powinno cię to powstrzymywać od uśmiechania się. „Nie musisz mieć nadziei, aby spróbować, nie musisz odnieść sukcesu, aby wytrwać.” Jednym słowem: idź!

Trzecia i ostatnia rada: Karm swój umysł. Oznacza to bycie ciekawym intelektualnie. Jeśli nie, nigdy nie będziesz mieć wystarczająco dużo materiału do pracy. Zobacz stare, nowe, kolorowe, czarno-białe, długie, krótkie, dokumentalne, fabularne, eksperymentalne filmy. Ale też czytaj, oglądaj wystawy, chodź do teatru, na koncerty, rób cokolwiek, co cię inspiruje. Możesz także nakarmić umysł, wychodząc na zewnątrz lub biorąc metro i obserwując ludzi. Aby pisać i tworzyć, musisz znać swój przedmiot. Jak będziesz to znał, jeśli nie zwrócisz na to uwagi?

Co robisz, kiedy nie kręcisz filmów?

W „prawdziwym życiu”… jestem producentem wykonawczym w firmie produkującej filmy dokumentalne (właśnie skończyliśmy film dokumentalny o Michel Vaillant) i filmy instytucjonalne. Kiedy nie kręcę filmów, pomagam innym tworzyć filmy. Poza tym ,,karmię się’’ rysując, czytając i chodząc na wystawy. Jeśli będziesz w Paryżu, idż na wystawę w Quai Branly o potworach i duchach Azji. Zamierzam polować na komiksy w Aaapoum Bapoum (najlepsza komiksowa księgarnia w Paryżu). Ostatnią książką, którą przeczytałam był komiks Aspirine Joanny Sfar (jeśli lubisz wampiry, polecam ci to). Słucham dużo muzyki, zapraszam do odkrycia najnowszego albumu Yasmine Hamdan „El Jamilat”… Mówiłam Ci, wszystko jest pretekstem do tworzenia.

Na zakończenie zapytam trochę filozoficznie: skąd pochodzisz? gdzie jesteś? dokąd idziesz?

Jeden z moich bliskich przyjaciół lubi określać mnie jako ukrytą córkę Bobby’ego Picketta (kompozytor Monsters Mash) i Maili Nurmi (Vampira). Myślę, że pochodzę z tego wyimaginowanego związku. Obecnie skończyłem pisać scenariusz na mój trzeci film krótkometrażowy Mrs Mag. Szukam francuskich i brytyjskich producentów, którzy pomogą mi stworzyć ten projekt w najlepszych możliwych warunkach. Akcja filmu toczy się nocą w Londynie, w czarnej taksówce. Mamy prawo do marzeń, więc moja wymarzona obsada jest w 100 % brytyjska, a Maggie Smith i Simon Pegg są w rolach głównych. Szukam angielskich aktorów, kostiumologów i makijażystów itd.

Jestem w trakcie rozpisywania projektów na filmy dokumentalne o różnorodnej i aktualnej tematyce: schizofrenia, imigracja i Drag. Konieczne jest pokazanie chorób psychicznych w oddemonizowany sposób. Kino daje bardzo negatywne obrazy. To samo dotyczy imigracji, która jest bardzo aktualnym tematem we Francji, Europie i wszędzie. Chce opowiedzieć o falach imigracji, o których już Francja zapomniała: Algierczycy, Hiszpanie, Portugalczycy, Polacy. Ludzie wciąż uciekają przed dyktaturami, konfliktami, trudnymi sytuacjami. Urodziłem się z imigracji, moja matka jest Portugalką. Gdyby nie przyjechała do Francji, nie byłbym tutaj, nie rozmawiałabym z tobą. Natomiast temat Drag jest mi bliski, ponieważ dorastałem w paryskiej dzielnicy Marais (dzielnica gejowska jak Castro w San Francisco). Oni zawsze fascynowali mnie dzięki swoim makijażom i występom. Są artystami multidyscyplinarnymi. Mam dla nich wielki szacunek. Jeśli jesteś zainteresowany którymkolwiek z tych projektów, nie wahaj się ze mną skontaktować!

A gdzie idę…? Do Londynu, mam nadzieję.

 

 

Everything is an excuse to create!

One of her friends considers her the hidden daughter of Bobby Pickett and Maili Nurmi. Although everything inspires her, she does not start working on a film without creating a good story. The most important thing for her is communication and dialogue in her work. She gives her team, in addition to tips and instructions, a long list of movies to watch. Her film Upir was selected for 33 film festivals around the world and it won the Grand Prix of the International Short Film Festival ODDALANIA 2018

Samanta Stochla spoke with Laura Rembault , director and executive producer

This is the first time in the history of the festival that a French movie won. I must admit that I kept my fingers crossed for your production. Where did you get the idea for the movie?

„French film” sounds like a curse. If it reassures you, the movie is „French”, but I have Polish blood on my father’s side of the family. More importantly, this is the 7th prize for this film. Upir was selected for 33 different festivals in France and abroad. The film is now 2.5 years old, and it still seduces the audience.

The idea of this movie and all my scenarios is always inspired by my reality. For 4 years I was unemployed, and my income came only from taking care of children. The film was made on the basis of relationships with children whom I took care of at the time. Every evening I helped them with their homework, meals, washing themselves etc. One cold night I took one of the boys out of the tub, and he said, „Oh, your hands are frozen … Does it mean that you are a vampire?” This boy’s name is Arthur and he has an exuberant imagination. This is what I wanted to show: how a child’s vision gives life to completely far-fetched stories .

There is an opinion that the French cinema is very specific. What do you think about this? What are the differences between French films and productions from other countries?

I grew up in a family of movie lovers, so I had access to movies very early in my life. I quickly discovered what French poetic realism means / Cinéma Poétique Français (affectionately known as Daddy’s cinema / le cinema de Papa). I grew up with Simone Signoret, Jean Gabin, Marcel Carne, Jean Renoir, Arletta, Jean-Louis Barrault, Pierre Brasseur … and all those black and white actors who represented the golden age of French cinema. I learned to see them as friends, although I knew they were dead. I gave them special feelings as if they were part of an imaginary family. With each film I shared their joys, sorrows, pain, anger … Then I read the writings … for example, of Jacques Prévert – very beautiful. They fascinated me!

I am 27 years old, soon 28 and I’m talking about a French cinema from the 30’s, 40’s … I do not think you expected it, but it’s a kind of French cinema that I like and that I’m proud of. I could also talk about the films of Nova / Nouvelle Vague. I do not like them all, but I have my favourite ones: Breathless (1960) or Pierrot le Fou (1965) Jean-Luc Godard or The 400 Blows (1959) François Truffaut or Naked Childhood (1969) Maurice Pialat .

I do not like current French cinema very much, though it seems snobbish,. It consists of 90% of comedies and vulgar films that meet with little interest. It’s always the same directors and the same actors. However I could talk about Jacques Audiard, Jean-Pierre Jeunet and Mark Caro… What distinguishes the French cinema is the fact that it started a new movie movement in other parts of the world. There is no New Hollywood without New Wave.

Now French movies are behind the rest of the world, their series as well … There is less originality, less dynamism, less risk.. But there are also very cool things that are made into a short feature film, in a full-length documentary film and in animation … Here’s a nod to my friends from Triptyque Films, who have bold productions. If you like movies that are awesome and original documentaries, go watch their productions. I really like going to short film festivals or evening screenings, like everywhere where there are things that are not so good, there are also really bold movies! These are places where there is really a lot going on!

Why are you making movies?

I always wanted to tell stories, and also because of Peter Jackson’s Lord of the Rings. Since the beginning of time, we have been telling stories, we are talking about them and talking to each other … It is important to tell stories, it does not matter whether it is written or filmed. The cinema is magical, complete and perfect. You can put all other plays in it to tell your story. There are more and more possibilities. This is a medium that is evolving. Everything you can imagine and describe can now be turned into a movie using a camera. I think that’s why I’m making films. There is no limit here (except for money). Financing a project is always a war of nerves

Where do you look for ideas / inspiration?

Everything gives me inspiration. Look around and observe well. I am always inspired by something that I saw, by someone I met, in a situation that I had … It creates a story and gives the characters a clear contour. It is part of reality, the same as situations and places where my characters are. You need to feed intellectually to be able to create. Through the work seen at the exhibition, the song heard, the film watched, the book read, the conversation with a friend, a joke … inspiration comes. Everything can become the subject of a story and a potential movie.

I draw inspiration from the details of everyday life: Upir is the true story of a babysitter who deals with a little boy. He thinks she is a vampire. The same applies to my previous film No Christmas for Santa, which was a home scene between Santa Claus and Mrs Claus … I had this idea after the breakup of a relationship.

My next project, Mrs. Mag, is based on the story I read in the newspaper. It is a story of an old lady who wanders around in a black taxi around London and commemorates the various moments of her life. There was a taxi driver in the newspaper who said he spent the night driving an old lady down the streets of New York. I liked the idea and transposed it into my universe. We can absorb some things and make them ours, injecting our aesthetics, our point of view, putting our seal on it. That’s how my creative process works!

When you work on your ideas / videos, what is your method?

I do not have a specific way to work. This is impossible because each project is different and everyone will need a different amount of energy or time. I spend a lot of time writing. To make a „good” movie, the script requires a solid story that is the basis of all my projects. That’s what all the great directors say: Alfred Hitchcock, Orson Wells and others. Until I have a successful story, I’m not going further. I erase, read again, ask my relatives, read the script and take their opinions into account. Then I start writing again until I tell a story that seems quite strong and has a balanced narrative. Once I have this story, I begin working on a presentation folder: my intentions (I hate this part very much), mind maps, ideal actors, etc. It helps to present my project to the team, but also to potential producers and partners. I think the scenario is not everything. It is necessary to be able to understand and visualize what will be shown on the screen, to be able to give guidelines and references (storyboard, examples of films, etc.).

In the whole process, I prefer the next step: choosing actors. I love to see how my characters take life. This is an important step. There are many candidates and you have to choose the one you think best embodies your character. Sometimes it’s obvious and sometimes it’s more complicated because you have so many good candidates that it’s hard to decide who is the best. What I love is to leave actors the choice of the scene they want to interpret (I often allow them to choose between the two parts I chose earlier). This allows me to see how they understood what I wrote, whether their first interpretation without my instructions is „good” and whether they are on the right path. Then I ask them to repeat their version with my instructions. This step allows me to see if they are able to change their interpretation, listen to what I say to them, understand what I want. Yes … I’m doing all this for a short film. This helps me to imagine our future working relationship.

The most important thing in the preparation of the film is communication at all levels: actor / director, director / director of photography, director of photography / sound engineer, costume designer / make-up artist, etc. If there is no communication in the team, it simply cannot work … Communication must be present all the time and everywhere: at the rehearsal, at the film set and in post-production.

I also like to give actors and the team a list of movies to watch before working on a new project. It helps to set everyone on the right path so that we all share the same visual references, music, fun etc.

Film production is primarily team work. What do you expect from people who work with you?

A director without a team is nothing. True, the film is a team work. I like when I come with the script, and everybody adds their own brick to this idea. In my movies, everything is not mine. Everyone, in one way or another, influences the film: by choosing a technical process, an element of decoration, an idea for a hairstyle, etc.

I expect seriousness and discipline from my team, but above all, a good sense of humour. It is important that we do our best at all levels of creation. I start filming with a short speech, in which I always say the same: „I am happy to share this adventure with you and I am sure we will do beautiful things together …” The most important thing is to have fun while creating, because always something unexpected happens (the light stops working, the shot is unsuccessful, etc.) For this stress, fatigue … it’s a lot like riding a roller coaster. We’re all in the same boat and we’re here to finish the movie. I know that because I trust them.

How do your colleagues perceive you?

I will let my technicians answer that question:

Sylvain Bérard, Editor in Upír: What I like the most is that you „pull” the whole cinema with you. You seem to have seen everything, have read everything, your knowledge has no limits, but it does not block you in your search for your cinematographic style. Your cinema is often a tribute, but it is rarely a quote. It is a hypnotic journey in which we want to sink.

Vincent Margueritte, director of photography and cameraman at Upír: Laura knows what she wants and uses many precise cinematographic references to achieve her goals. However, it remains open to artistic suggestions and this allows the group to participate in the film’s blossoming. She is a director for whom I like to work.

Nicolas Jean, sound engineer at Upír: Meeting and working with Laura was a pleasure for me. Her precise ideas and specific vision have never prevented dialogue. The questions I asked were always taken into account, analysed, and the scenes were sometimes revised to give them a special look.

Do you have a recipe for a good movie? What would you advise novice directors?

I still need to learn a lot, but my recipe for a good movie is: watch as many films as possible and see what the best directors did. I’m not saying to copy movies, but look at how the shots are built, how the scenes are shot, to know how to reuse these elements, how to adapt them. The film I often watch is the Bad and the Beautiful Vincent Minnelli (1953). In this movie there is everything!

My first tip: Be patient. Yes, I give this advice with full awareness. Personally, I’m not patient at all … but you must try! Making movies is complex, difficult, long and daunting. However, the process is so rewarding that when you’re done, you just want to make another movie. You must be patient with your imagination, team and actors. In France, we have a proverb: „everything comes at the right time to those who can wait.” There are days when you have doubts, you feel depressed and want to quit everything. This is normal and my advice is that it is worth waiting.

Second tip: Dare and take the risk. Do not be afraid to see a bigger picture and do not censor yourself. Even if you „break your teeth” on the project, never stop smiling. „You do not have to hope to try, you do not have to succeed in persevering.” Just go!

Third and last advice: Feed your mind. It means being intellectually interesting. If not, you’ll never have enough material to work. See old, new, colourful, black and white, long, short, documentary, fictional, experimental films. But also read, watch exhibitions, come to the theatre, to concerts, do anything that inspires you. You can also feed your mind by going outside, by taking the metro, watching people. To write and create, you need to know your object. How do you want to earn it if you do not pay attention to it?

What are you doing when you are not shooting movies?

In „real life” … I am an executive producer in a company that produces documentary films (we just finished a documentary about Michel Vaillant) and institutional films. When I do not make movies, I help others create movies. In addition, I „feed myself” by drawing, reading and going to exhibitions. If you are in Paris, go to the exhibition in Quai Branly about the monsters and ghosts of Asia. I intend to hunt comics in Aaapoum Bapoum (the best comic bookshop in Paris). The last book I read was a comic book by Aspirine Joanna Sfar (if you like vampires, I recommend it to you). I listen to a lot of music, I invite you to discover the latest album of Yasmine Hamdan „El Jamilat” … I told you, everything is an excuse to create

In conclusion, I will ask a philosophical question: where are you from? Where are you? Where are you going?

One of my close friends likes to refer to me as the hidden daughter of Bobby Pickett (composer Monsters Mash) and Maili Nurmi (Vampira). I think I come from this imaginary relationship. I have now finished writing the script for my third short film Mrs. Mag. The film takes place at night in London in a black cab. We have the right to dream, so my dream cast is 100% British, and Maggie Smith and Simon Pegg are in the lead. I am also looking for English actors, costume designers and make-up artists, etc.

I am currently writing projects for documentary films about a variety of current topics: schizophrenia, immigration and Drag. Cinema gives a very negative picture of mental illness, which is why it is necessary to show it in a de-demonized way. The same applies to immigration, which is a very topical topic in France, Europe and everywhere. I want to talk about the waves of immigration, which France has already forgotten: Algerians, Spaniards, Portuguese, Poles. People still run away from dictatorships, conflicts and difficult situations. My mother is Portuguese. If she did not come to France, I would not be here, I would not be talking to you. In contrast, the subject of drag is close to me because I grew up in the Parisian Marais district (the gay district). They are multidisciplinary artists. they always fascinated me with their make-up and performances. I have great respect for them. If anyone is interested in any of these projects do not hesitate to contact me!

Where am I going …? To London, I hope.


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.