Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzkie szpitale są przeludnione i mają drogie parkingi | ng24.ie

Irlandzkie szpitale są przeludnione i mają drogie parkingi

parking-705873_1920Irlandzkie szpitale kolejkami i brakiem łóżek stoją. O tym wiadomo już od dawna. Od lat każdy minister zdrowia obiecuje, że zrobi wszystko, by choć trochę polepszyć sprawę. Nie za bardzo im to jednak wychodzi. Co pokazuje lista najbardziej zatłoczonych placówek, opublikowana przez „The Journal.ie”. Jakby tego było mało, szpitale ostro kroją nas na parkingach.

Każdy kto wybiera się do irlandzkiego szpitala wie, że pobyt tam to nie bułka z masłem. Dostanie regularnego łóżka graniczy z cudem. W związku z brakiem miejsc potrzebujących pacjentów często kładzie się na twarde, niewygodne wózki. Na takich muszą spędzić naprawdę wiele godzin zanim dostaną swój łóżkowy przydział.

„The Journal.ie” właśnie opublikowało listę szpitali, w których panuje największy deficyt łóżek. Jego wyznacznikiem była liczba osób umieszczonych na wózkach w kwietniu tego roku. Niechlubnym rekordzistą okazał się Cork University Hospital. Aż 658 pacjentów tej placówki musiało się leczyć leżąc na niewygodnym „wyrobie łóżkopodobnym”.

Podobnie kiepsko jest w University Hospital Limerick – liczba kwietniowych pacjentów okupujących tamtejsze wózki wyniosła 658. Na wstydliwe podium załapało się także South Tipperary General Hospital – w ubiegłym miesiącu aż 493 pacjentów czekało na łóżka leżąc na twardych wózkach.

W kwietniu tego roku aż prawie 7,2 tys. irlandzkich pacjentów zmuszonych było położyć się na wózek. Na pocieszenie – według statystyk sprawy powoli zmierzają ku lepszemu. W porównaniu z kwietniem ubiegłego roku na wózkach męczyło się o 12 proc. mniej pacjentów. Jest to jednak zbyt żółwie tempo, by mówić o jakiejś odczuwalnej poprawie.

Szpitale dają się we znaki również tym, którzy w nich nie leżą. Chodzi o rodziny pacjentów, którzy przyjechali odwiedzić swoich bliskich. Mając nieszczęście korzystania ze szpitalnych parkingów muszą odłożyć niekiedy naprawdę sporo kasy. Pod względem pobierania opłat irlandzkie lecznice nie mają skrupułów – kroją nas bez litości.

Również i w tym przypadku „The Journal.ie” sporządziło listę szpitali, które najbardziej zarabiają na parkowaniu. Na szczyt drugiego niechlubnego podium również wspiął się Cork University Hospital. W 2016 roku przychody z pobierania opłat parkingowych w tej placówce wyniosły aż 3,1 mln euro.

Do HSE wielokrotnie trafiały prośby odnośnie ograniczenia szpitalno-parkingowej samowolki. Jak kilkukrotnie tłumaczyli przedstawiciele tej instytucji, nie ma on a zbytnich możliwości ingerowania w szpitalną „politykę parkingową”. Pytanie czy naprawdę nie mogą, czy po prostu im się nie chce.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.