Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzkie państwo hojnie wspiera partie polityczne | ng24.ie

Irlandzkie państwo hojnie wspiera partie polityczne

Jak duże wsparcie finansowe otrzymały irlandzkie partie polityczne w ubiegłym roku? Na to jakże ważne pytanie po raz kolejny postanowiła odpowiedzieć Standards in Public Office Commission (SIPO). Jak się okazuje, prawie wszystkie irlandzkie partie polityczne są prawie w całości utrzymywane przez podatników.

W 2018 roku irlandzkie partie polityczne otrzymały 5,9 mln euro dofinansowania z budżetu państwa. Dotacje otrzymało w sumie osiem ugrupowań politycznych. Kto zgarnął najwięcej, a kto musiał (prawie) obejść się smakiem?

Lwią część wspomnianej sumy otrzymało Fine Gael – partia rządząca Irlandią od ośmiu lat dostała aż 1,6 mln euro. Ich główni konkurenci – Fianna Fáil – ustępują im w bardzo niewielkim stopniu – największa irlandzka partia opozycyjna zgarnęła 1,5 mln euro.

Fine Gael i Fianna Fáil są jedynymi partiami, które przekroczyły magiczny próg miliona euro  – pozostałe ugrupowania dostały odczuwalnie mniej. Chociaż Sinn Féin, trzeciej największej irlandzkiej sile politycznej, brakowało naprawdę niewiele – republikanie otrzymali 961 tys. euro.

Wspominając o dotacjach warto odnotować ciekawy przypadek, jakim jest Renua, partia polityczna założona w 2015 roku przez Lucindę Creighton, byłą posłankę Fine Gael. Jak przypomina „Irish Mirror” po dziś dzień nie udało jej się zdobyć ani jednego mandatu, zarówno w parlamencie, jak i na szczeblu samorządowym. Mimo tego otrzymała aż 366 tys. euro dofinansowania. Oznacza to, że ugrupowanie będące w praktyce martwe kosztowało nas aż tysiąc euro dziennie.

Na finansowaniu z publicznych pieniędzy dotacje się nie kończą. Jest jeszcze wsparcie od wyborców. Przypomnijmy, że jedna osoba może wesprzeć swoją ulubioną partię maksymalnie w kwocie 2,5 tys. euro w ciągu roku. W ubiegłym roku sympatycy wsparli swoje partie łącznie na 160 tys. euro.

Najwięcej, bo aż 81,8 tys. euro otrzymała Fine Gael. Na drugim miejscu znalazło się Sinn Féin zasilone kwotą 48,7 tys. euro. Narzekać nie może także Partia Pracy, której zwolennicy wpłacili 22,1 tys. euro. Fianna Fáil, mimo bycia drugim najważniejszym graczem na irlandzkiej scenie politycznej, może pochwalić się wpłatami w wysokości… 2,5 tys. euro.

Oprócz kwot dotacji SIPO opublikowało także listę wydatków. Jak się okazuje, po uwzględnieniu dotacji i wpłat od zwolenników większość partii praktycznie nie musi wykładać pieniędzy z własnej kieszeni.

I tak, przykładowo, utrzymanie Fine Gael kosztowało 1,7 mln. Jako że partia otrzymała dotacje w wysokości ponad 1,6 mln euro plus 81,8 tys. euro wsparcia od zwolenników, nietrudno wyliczyć, że w przypadku rządzących Irlandią polityków wkład własny był praktycznie zerowy.

W przypadku niektórych partii kwoty dotacji i wpłat od zwolenników odczuwalnie przerosły koszty finansowania. Największym wygranym okazał się Sinn Féin – jako że koszt jej utrzymania wynosił 806 tys. euro, w kieszeni irlandzkich republikanów zostało aż ponad 203 tys. euro.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.