Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzkie minimum znowu pójdzie w górę | ng24.ie

Irlandzkie minimum znowu pójdzie w górę

Nadchodzi kolejna podwyżka pensji minimalnej. Tym razem eksperci z Low Pay Commission rekomendują jej podniesienie do ponad 10 euro. Tym samym najmniej zarabiający znaleźliby się jeszcze bliżej irlandzkiego finansowego minimum egzystencji.

Podwyżka pensji minimalnej zawsze była tematem co najmniej kontrowersyjnym. Jej zwolennicy twierdzą, że pozwala ona ludziom nieco godniej żyć. Według przeciwników każde podniesienie irlandzkiego minimum to cios w tutejszy rynek pracy i spadek wartości pieniądza.

W ciągu ostatnich kilku lat irlandzka pensja minimalna wzrastała kilkukrotnie. Jak przypomina „Money Guide Ireland”, przez dłuższy czas irlandzkie minimum wynosiło 8,65 euro  za godzinę pracy. Sytuacja zmieniła się na początku 2016 roku, kiedy to stawka została podniesiona do 9,15 euro.

Od tego czasu ustawodawcy raczyli nas regularnymi podwyżkami. Począwszy od stycznia tego roku irlandzka minimalna stawka godzinowa wynosi 9,80 euro za godzinę. Podwyżki te miały pomóc najmniej zarabiającym w poprawieniu jakości ich życia.

Podobnie jak poprzednie stawki, również i ta najprawdopodobniej nie zagrzeje zbyt długo miejsca w irlandzkim ustawodawstwie. Sugerowane jest bowiem kolejne podniesienie pensji minimalnej. Jak podaje „Irish Times”, tym razem irlandzkie minimum miałoby wynieść 10,10 euro.

Taka jest przynajmniej rekomendacja Low Pay Commission. Niezależna komisja, powołana w 2015 roku przez ówczesny rząd Irlandii, co roku przedkłada rekomendacje dotyczące irlandzkiego minimum. W ciągu ostatnich kilku lat każda z nich wiązała się z podwyżką.

Biorąc pod uwagę, że politycy zazwyczaj stosują się do zaleceń komisji, również i tym razem istnieje realna szansa na podwyżkę pensji minimalnej.

Ewentualna podwyżka byłaby dobrą wiadomością dla 140 tys. pracujących mieszkańców Irlandii. Tyle  z nich zarabia bowiem najniższą krajową. Jak zauważa premier Leo Varadkar cytowany przez portal, ta konkretna podwyżka miałaby duże znaczenie pod względem psychologicznym – przekroczona zostałaby „magiczna” bariera 10 euro za godzinę.

Jak zauważył premier, Zielona Wyspa jest drugim krajem Unii Europejskiej pod względem wysokości pensji minimalnej. Wyższe minimum jest tylko w Luksemburgu – wynosi ono aż 11,97 euro za godzinę. Na trzecie miejsce podium załapała się Holandia z minimalną stawką godzinową wynoszącą 9,44 euro.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.