Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzki szpital dla dzieci będzie rekordowo drogi | ng24.ie

Irlandzki szpital dla dzieci będzie rekordowo drogi

Czy National Children’s Hospital będzie najdroższym szpitalem w Europie? Jeśli sprawdzą się kosztorysowe przypuszczenia, być może padnie ten niechlubny rekord. Co gorsza, jak twierdzi „The Irish Times”, tylko ten jeden projekt może wydrenować pieniądze, które przydałyby się w znacznie pilniejszych sprawach.

National Children’s Hospital jest jedną z największych i najważniejszych irlandzkich inwestycji ostatnich lat. Powstający w Dublinie szpital ma być największą i najnowocześniejszą tego typu placówką na Zielonej Wyspie. W połączeniu z innymi lokalnymi lecznicami ma budować kompleksową sieć szpitalnych usług dla dzieci.

Brzmi równie wyśmienicie, co użytecznie. Jest tylko jeden problem – szpital ten powstaje już od długiego czasu i wciąż powstać nie może. Co więcej, koszty jego budowy stale rosną. O ile z początku mówiono o kwotach wynoszących kilkaset milionów, przewidywany kosztorys może przekroczyć grubo ponad miliard euro.

Jak przypomina „The Irish Times”, pierwotnie placówka miała kosztować 650 mln euro. Jednak biorąc pod uwagę nieustannie pojawiające się kolejne wydatki, obecna prognoza przewiduje kwotę w wysokości nawet 1,4 mld euro. A przypomnijmy, że mowa tutaj o jednym tylko projekcie.

Jeśli przypuszczenia by się sprawdziły, mielibyśmy do czynienia z najdroższym szpitalem w Europie. W skali światowej droższy byłby tylko Royal Adelaide Hospital w Australii. Budowa ukończonej w 2017 roku placówki pochłonęła aż 2 mld dolarów australijskich (ok. 1,5 mld euro). Mamy więc naprawdę niedaleko do pobicia światowego rekordu. Którego w tym przypadku lepiej nie bić.

Jak twierdzi „The Irish Times”, to prawdopodobnie wciąż powstającemu szpitalowi możemy „zawdzięczać” wiele problemów finansowych nękających naszą służbę zdrowia. Niedobór szpitalnych łóżek, przestarzałe i psujące się sprzęty, oddziały wymagające gruntownej renowacji… Na wszystko to potrzebne są pieniądze. Których nie ma albo jest bardzo mało, ponieważ pochłania je wspomniany szpital dziecięcy.

Prawdziwy koszt inwestycji poznamy wraz z oddaniem jej do użytku. Jako podatnikom pozostaje nam mieć nadzieję, że wspomniane prognozy nie pokryją się z rzeczywistością. Jeśli jednak by tak było, mielibyśmy kolejny dowód na to, jak kiepsko służba zdrowia dysponuje naszymi pieniędzmi.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.