Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzki rynek pracy w rozkwicie. Mamy najniższe bezrobocie od ponad 10 lat | ng24.ie

Irlandzki rynek pracy w rozkwicie. Mamy najniższe bezrobocie od ponad 10 lat

Irlandzki rynek pracy dawno nie miał się tak dobrze. Choć brak zatrudnienia wciąż gdzieniegdzie daje się we znaki, poziom bezrobocia jest najniższy od ponad dziesięciu lat. Czy oznacza to, że dla pracownika Irlandia jest wreszcie krajem mlekiem i miodem płynącym?

Zielona Wyspa była jednym z państw najmocniej dotkniętych kryzysem gospodarczym, który jak burza przetoczył się przez świat dekadę temu. Jego skutki odczuwaliśmy naprawdę długo. Z pewnością jednym z najbardziej dotkliwych była utrata pracy.

W latach następujących po kryzysie finansowym irlandzkie bezrobocie podskoczyło do monstrualnych rozmiarów. W 2012 roku jego poziom utrzymywał się niebezpiecznie blisko 15-procentowego progu. W tamtych czasach życie w Irlandii było więc naprawdę ciężkie.

Zielonej Wyspie udało się jednak odkuć. W ciągu kilku lat znacznie ograniczyliśmy liczbę bezrobotnych. Choć sam fakt bycia zatrudnionym nie oznacza życia w dostatku, wskaźnik niezatrudnienia pokazuje, jakie jest życie statystycznego mieszkańca danego kraju.

Pod tym względem żyje nam się całkiem nieźle. Co więcej – od czasów wybuchu kryzysu nie było lepiej. Jak podaje Central Statistics Office w kwietniu tego roku poziom bezrobocia wynosił 5,4 procenta. Jest to najlepszy wynik od lutego 2008, okresu będącego swoistą ciszą przed burzą bezrobocia.

Oznacza to, że na Zielonej Wyspie obecnie jest 194,7 tys. zarejestrowanych bezrobotnych. Choć ze znalezieniem pracy nie jest ciężko, nie każdy żyje w zatrudnieniowym eldorado. Duży problem bezrobocia panuje wśród młodych osób w wieku od 15 do 24 lat. Jak przypomina „Irish Examiner”, na początku tego roku wynosił on aż prawie 14 procent.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.