Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzcy złodzieje kradną rowery na potęgę | ng24.ie

Irlandzcy złodzieje kradną rowery na potęgę

Mieszkasz w Irlandii i jesteś szczęśliwym posiadaczem roweru? Lepiej pilnuj swojego jednośladu – tutejsi złodzieje lubią regularnie je podwędzać. Choć policja dwoi się i troi, by ograniczyć zjawisko rowerowych kradzieży, tylko niewielka część skradzionych pojazdów trafia z powrotem w ręce właścicieli.

Rower jest świetną alternatywą dla tradycyjnych środków transportu. Nie dość, że jest znacznie tańszy w eksploatacji, to jeszcze ekologiczny i dobrze wpływa na zdrowie. Dlatego też wielu z nas wybiera go zamiast samochodu bądź autobusu, pod warunkiem, że nie musi jeździć nim zbyt daleko.

Mimo że rowery są tańsze niż auta, wcale nie oznacza to, że cieszą się mniejszym zainteresowaniem złodziei. Wprost przeciwnie – ci sięgają po cudze jednoślady często i gęsto. Dlatego też kupując rower warto zainwestować w dobrej jakości zabezpieczenia.

Czasami jednak te najlepsze nie wystarczą – niektórzy złodzieje znajdą sposób, by dobrać się do nie swojego roweru. Co pokazują najnowsze statystyki przytoczone przez „The Journal.ie”. Tylko w latach 2016-2018 złodzieje połasili się na ponad 18,1 tys. rowerów.

Spośród wszystkich skradzionych w tym czasie rowerów policji udało się odzyskać jedynie 1,9 tys. jednośladów. Oznacza to, że tylko w 11 proc. przypadków ofiary kradzieży mogły liczyć na szczęśliwe zakończenie ich sprawy.

Jeszcze gorzej przedstawia się sprawa pociągnięcia złodziei do odpowiedzialności. We wspomnianym okresie zatrzymano 844 osoby. W porównaniu do ogólnej skali zjawiska jest to naprawdę niewielki procent. Nic dziwnego – rower jest nie tylko łatwiej ukraść, ale i łatwiej upłynnić. Co nie pozostaje bez wpływu na wykrywalność.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.