Irlandzcy rzeźnicy jak sadystyczni oprawcy

meat-640721_1920Strach, stres, potworna ciasnota, wielodniowe cierpienie, śmierć w męczarniach, nierzadko jeszcze przed dojazdem do rzeźni. Tak właśnie wyglądają ostatnie dni wielu zwierząt prowadzonych na śmierć w Irlandii. Kraj ten nie przestrzega europejskich przepisów uboju zwierząt.

Zabijanie zwierząt dla jedzenia mimo swojej powszechności ma wielu przeciwników. Brak humanitarnego traktowania bydła i trzody prowadzonej na rzeź zdecydowanie nie poprawia sprawy. Zwierzęta przeznaczone na mięso powinny być poddawane w miarę możliwości jak najmniejszemu stresowi.

Związane jest z tym przede wszystkim zapewnienie odpowiednich warunków transportu. Czyli takich, w których zwierzęta nie będą stłoczone jak przysłowiowe śledzie w beczkach, mając dostęp do wody pitnej i pokarmu. Samo ubicie powinno być możliwie jak najszybsze i bezbolesne.

Niestety, w Irlandii droga do rzeźni jest dla zwierząt prawdziwą gehenną. Anonimowi aktywiści potajemnie nakręcili filmy pokazujące, jak wygląda traktowanie zwierząt przywiezionych na ubój do Irlandii. Udało im się dostać na transporty bydła i trzody chlewnej z krajów takich jak Izrael, Turcja czy Egipt. Niektóre z nich pochodziły także z krajów Unii, takich jak Francja czy Polska.

Zawartość materiału do którego dotarło „Irish Times” mrozi krew w żyłach. Zwierzęta wtłaczane są do ciasnych transportów, w których upycha się je do granic możliwości. Wiele z nich jest pokrytych odchodami – podróż jest dla nich potwornie stresująca. Sporo zwierząt umiera podczas transportu – po prostu nie wytrzymują.

Prawdziwe tortury zaczynają się dopiero w irlandzkiej rzeźni. Portal z przerażającymi szczegółami opisał, jak zwierzęta pozbawiane są tam życia. Na otrzymanych materiałach widać, jak świnie i krowy dźgane są w różne miejsca ciała.

Rzeźnicy zdają się nie przejmować tym, że zwierzęta potwornie cierpią. Dźgają je dosłownie wszędzie – po nogach, oczach, głowie. Przepisowe poderżnięcie gardła rzadko kiedy kończy mękę – niektóre zwierzęta wykrwawiają się naprawdę długo. Te w kolejce do zarżnięcia widzą, jaki los za chwilę je czeka.

Jak podaje „Irish Times”, taśmy zostały przekazane wielu instytucjom, zarówno irlandzkim, jak i europejskim. Ich przedstawiciele już zapowiedzieli, że przyjrzą się bliżej bestialskiemu traktowaniu zwierząt zabijanych na Zielonej Wyspie.

Tego typu praktyki zdecydowanie uwłaczają przepisom przyjętym w ramach państw Unii Europejskiej. Nie wspominając już o jakimkolwiek współczuciu dla zwierząt. Te, jakkolwiek przeznaczone są na mięso, powinny być traktowane choćby z minimalną dozą humanitarności. Ich ubój nie powinien być okrutną śmiercią przez tortury.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

-->