Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandka chciała walczyć u boku ISIS narażając dzieci. Teraz pójdzie siedzieć | ng24.ie

Irlandka chciała walczyć u boku ISIS narażając dzieci. Teraz pójdzie siedzieć

Jej mąż jest terrorystą, a ona sama chciała walczyć u boku Państwa Islamskiego. Zabierając ze sobą jeszcze swoje dzieci. Na szczęście została przejrzana. Za próbę wspierania terroryzmu odsiadka jej nie ominie. Lorna Moore z Irlandii Północnej właśnie została skazana.Wszystko zaczęło się od Sajida A., męża niedoszłej terrorystki. Pod jego wpływem Irlandka przeszła na islam. Mężczyzna wyznawał go w radykalnej, fundamentalistycznej formie. Wyjechał do Syrii chcąc wesprzeć tamtejsze terrorystyczne ISIS. Jego żona miała do niego dołączyć.

Tak się jednak nie stało – brytyjskie służby przejrzały ją na wylot. Kobieta stanęła przed londyńskim sądem. Ciążyły nad nią poważne zarzuty wspierania terroryzmu. Przede wszystkim nie poinformowała służb o tym, że jej mąż zamierza jechać walczyć u boku Państwa Islamskiego i że w tym celu wyjechał do Syrii.

Misja przyłączenia się i walki z „niewiernymi” była dla Moore niezwykle ważna. Jeszcze ważniejsza niż zdrowie i życie jej dzieci, które chciała zabrać ze sobą do Syrii. Jak donosi „Irish Times”, planowała wywieźć trójkę małych dzieci. Najmłodsze z nich ma 11 miesięcy.

Kobieta jednak bijąc się w pierś twierdziła, że jej dzieci są dla niej najważniejsze na świecie. Zarzekała się, że nigdy, w żadnym wypadku nie naraziłaby ich na bezpieczeństwo.

Irlandka szczegółowo zaplanowała swoją podróż. Najpierw miała najpierw lecieć na Majorkę, by zmylić służby. Stamtąd miała wybrać się do Turcji, gdzie miała nawiązać kontakt z tamtejszymi bojownikami Państwa Islamskiego.

Podczas procesu kobieta kłamała jak z nut. Nie chciała wydać swojego męża, bojownika ISIS. W tej sprawie po raz kolejny została przejrzana na wylot. Jej kłamstwa były bowiem szyte naprawdę grubymi nićmi.

Wydanie wyroku skazującego było więc praktycznie kwestią czasu. Kobieta otrzymała wyrok dwóch i pół lat więzienia. Kara całkiem niska, biorąc pod uwagę, z kim się zadawała i co planowała…
Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.