Irlandia Północna: Trafił do więzienia za kradzież żelu do rąk

Zdjęcie: frankieleon, CC BY 2.0 / Flickr.com

Ukradł żel do rąk i poszedł siedzieć. Historia Josepha F. z Belfastu może budzić niemałe niedowierzenie. Łup, który zaprowadził go za kraty wart był… 61 pensów. W ciągu ledwie miesiąca od kradzieży zadecydowano, że mężczyzna pójdzie siedzieć.

Złodziejstwa nie należy popierać. Złodziej, który przywłaszcza sobie cudzą własność powinien być stanowczo ukarany. Przy karaniu nie należy jednak stosować środków niewspółmiernych do popełnionego czynu. Z pewnością miało to miejsce w przypadku mieszkańca Belfastu, który ukradł żel do mycia. Skradziony towar kosztował mniej niż funt.

Być może Josephowi F. oszczędzono by odsiadki, gdyby nie to, że już wcześniej był karany. Jak przypomina „Belfast Telegraph” ma on na swoim koncie ponad sto zarzutów. Jest on więc pełnokrwistym recydywistą.

Mimo przyznania się do winy i niewielkiej wartości skradzionego towaru mężczyźnie nie oszczędzono odsiadki. Dodatkowo za kradzież otrzymał 50 funtów grzywny. Być może jego sytuacja byłaby lepsza, gdyby dobrowolnie przyszedł na rozprawę i nie ignorował wysokiego sądu. Jak głosi stare porzekadło – twarde prawo, ale prawo.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.