Irlandia Północna: Przemoc wobec najmłodszych i najstarszych urosła do przerażających rozmiarów

Północnoirlandzka policja i organizacje pomocowe po raz kolejny odsłaniają mało chlubne oblicze tej części Zielonej Wyspy. Przemoc wobec dzieci i osób starszych z roku na rok staje się tutaj coraz większym problemem. Co gorsza, jego ofiary rzadko kiedy są w stanie walczyć o ukaranie sprawcy.

Znęcanie się na słabszymi od siebie jest jedną z bardziej odrażających form przemocy. Nie dość, że ofiary nie mają jak się bronić, to jeszcze często zostają całkowicie zaszczute. Oprawcy zależy na tym, by jak najdłużej mógł krzywdzić drugą osobę. Nie obchodzą go łzy i cierpienie, które jej zadaje.

Do najczęściej krzywdzonych należą najmłodsi i najstarsi. Małe dzieci i osoby w podeszłym wieku często padają ofiarą przemocy. Mowa o znęcaniu się zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Żadna z tych form nie musi być „widowiskowa”. Znęcać można się jak najbardziej po cichu, by nikt z otoczenia nie zauważył maltretowania.

W Irlandii Północnej wspomniany problem urósł do naprawdę poważnej skali. W przypadku dzieci przemoc domowa stosowana wobec nich dramatycznie wzrosła. Jak podaje „Irish News”, w ciągu ostatnich czterech lat północnoirlandzka policja odnotowała aż 77 proc. więcej przypadków przemocy wobec małoletnich.

Tylko w ubiegłym roku organizacje zajmujące się tym problemem otrzymały prawie 4,8 tys. zgłoszeń dotyczących przemocy wobec małoletnich. Przybierała ona najróżniejsze formy. Tą najbardziej widoczną jest oczywiście bicie zostawiające ślady w postaci siniaków.

Krzyczenie i wyzywanie również stanowi formę przemocy wobec dziecka. Obydwie wspomniane formy są jednak tylko czubkiem góry lodowej. Spora część zachowań związanych z przemocą pozostaje niewidoczna na co dzień.

Problem ten dotyczy także osób starszych. Jak szacuje organizacja Action on Elder Abuse, każdego roku w Irlandii Północnej ofiarą przemocy pada aż 23 tys. z nich. W przypadku seniorów wachlarz środków jest znacznie szerszy. Do „tradycyjnych” form przemocy fizycznej i psychicznej dochodzi także przemoc finansowa.

Wielu bliskich traktuje swoich starszych krewnych jak żywe skarbonki. Nieważne jak się czują, ważne żeby była emerytura lub renta. Które mogą regularnie od nich doić. W przypadku przemocy finansowej nierzadko dochodzi do brania pożyczek w imieniu seniorów czy nawet zawłaszczania ich nieruchomości.

Mimo że znęcanie się nad dziećmi i osobami starszymi jest piętnowane społecznie, problem wciąż istnieje i ma się dobrze. Zwłaszcza, że nawet jeśli sprawcy stają przed obliczem sprawiedliwości, są zbyt słabo karani.  Na nic jednak nie zdadzą się najsurowsze kary, jeżeli oprawcy nie zdadzą sobie sprawy z tego, jak bardzo krzywdzą swoich najbliższych.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

-->