Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia Północna: Polka i Pakistańczyk oskarżeni o śmierć 5-letniej Nadii | ng24.ie

Irlandia Północna: Polka i Pakistańczyk oskarżeni o śmierć 5-letniej Nadii

On był Pakistańczykiem, ona Polką. By móc wziąć z nim ślub, musiała najpierw przejść na islam. Ich małżeństwo nie było jednak szczęśliwe  – Aleksandra i Abdul W. zostali oskarżeni o zamordowanie 5-letniej córki kobiety. Obrażenia znalezione na jej ciele miały być podobne do tych powstających przy wypadku samochodowym.

Pakowanie się w nowy związek z pociechą „na pokładzie” może być wyzwaniem zarówno dla rodzica, jak i dla dziecka. Chodzi zarówno o zaakceptowanie nowego partnera, jak i ułożenie sobie normalnych, zdrowych relacji. Zwłaszcza, jeśli rodzice pochodzą z odmiennych kulturowo krajów.

Po zakończeniu poprzedniego związku Aleksandra K. postanowiła znaleźć partnera na odległość. Abdula W. poznała przez internet. Mężczyzna pochodził z Pakistanu, był muzułmaninem. Jako że kobieta chciała wziąć z nim ślub, musiała porzucić chrześcijaństwo i przejść na islam, przyjmując przy okazji nazwisko męża. Z poprzedniego związku miała córkę, 5-letnią Nadię.

Przez jakiś czas para mieszkała w Irlandii. W końcu przeprowadzili się do Newtownabbey w północnoirlandzkim hrabstwie Antrim. Nic nie wskazywało na to, że związek Polki z Pakistańczykiem zakończy się tragiczną śmiercią jej córki. Zwłaszcza, że mężczyzna miał już dwuletniego syna, wydawało się więc, że umie obchodzić się z dziećmi jak trzeba.

Jak podaje „Belfast Telegraph”, nikt z najbliższego otoczenia nie otrzymywał sygnałów, jakoby w domu małej Nadii działo się coś złego. Pracownikom przedszkola wydawała się ona „wesołym dzieckiem”, była bardzo żywa, normalnie bawiła się z innymi dziećmi.

W połowie grudnia ubiegłego roku pogotowie ratunkowe otrzymało telefon od rodziców dziecka. Twierdzili, że Nadia spadła ze schodów. Jej ojciec miał próbować ją reanimować. Niestety, dziewczynka zmarła.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że jej śmierć najprawdopodobniej nie była nieszczęśliwym wypadkiem. Jak podają źródła cytowane przez irlandzki portal, obrażenia doznane przez dziewczynę były bardzo rozległe. Bezpośrednią przyczyną jej zgonu były obrażenia głowy i brzucha. Rodziców zatrzymano i oskarżono o doprowadzenie jej do śmierci.

W trakcie rozprawy stwierdzono, że obrażenia były podobne do tych powstających po wypadku samochodowym i z całą pewnością nie mogły powstać w wyniku upadku ze schodów. Co więcej, spora część obrażeń była w różnym stopniu gojenia.

Niewykluczone więc, że dziecko mogło być bite już od dłuższego czasu. Rodzice absolutnie nie przyznają się do winy, dalej twierdząc, że śmierć 5-letniej Nadii była nieszczęśliwym wypadkiem. Obecnie starają się o zwolnienie warunkowe. Biorąc jednak pod uwagę ciężar ciążących nad nimi zarzutów mało prawdopodobne, by wyszli oni z aresztu.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.