Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia Północna: Polak groził śmiercią swojej kochance-szwagierce, a policja… musiała go wypuścić | ng24.ie

Irlandia Północna: Polak groził śmiercią swojej kochance-szwagierce, a policja… musiała go wypuścić

Przez wiele lat romansował ze swoją szwagierką. Gdy po latach ich tajemnica przypadkowo wyszła na jaw, groził, że ją zabije. Sławomir S. mieszkający w Newtownabbey został zatrzymany przez policję. Ta musiała go jednak wypuścić i obawia się, że spełni swoją groźbę.

Romans na boku potrafi skomplikować życie. Zwłaszcza, gdy jego bohaterami są członkowie najbliższej rodziny. Tak było w przypadku Sławomira S., inżyniera mieszkającego w Irlandii Północnej od 2007 roku. Jego partnerka miała siostrę bliźniaczkę, która poczuła miętę do mężczyzny. Nie bez wzajemności.

Para wdała się w romans jeszcze przed ożenkiem S. ze zdradzaną kobietą. Mężczyzna spotykał się ze swoją szwagierką jeszcze kilka lat po ślubie. Po siedmiu latach amoralnych schadzek postanowił jednak zakończyć romans. Absolutnie nie chciał, żeby jego żona dowiedziała się o czymkolwiek.

Podczas przygotowań do ostatnich świąt Bożego Narodzenia przez przypadek odkryto nagranie, na którym widać mężczyznę i szwagierkę uprawiających seks. Jak podaje „Belfast Telegraph”, przypadkowego odkrycia dokonały dzieci, które bawiły się telefonem mężczyzny. Jak nietrudno się domyśleć, rozzłościło to 46-latka. Wybuchł gniewem i groził szwagierce, że ją zabije.

Trzy dni później swoje groźby kierował już do całej rodziny. „Już dłużej tego nie zniosę, zakończę to, zabiję was wszystkich!” – miał krzyczeć do przerażonych domowników. Sławomir S. miał później powtarzać swoje groźby.

Przerażona szwagierka zadzwoniła na policję. Ta zatrzymała agresywnego Polaka. Mimo że jego groźby były poważne, sędzia zdecydował się o wypuszczeniu go za kaucją. Co policjanci niechętnie uczynili.

– Życie tego człowieka jest praktycznie zrujnowane – powiedziała jedna z policjantek prowadzących sprawę. – Policja uważa, że nie ma on nic do stracenia i obawia się, że może spełnić swoją groźbę.

Na czas śledztwa i rozprawy sędzia zabronił Polakowi zbliżania się do szwagierki – taki był główny warunek zwolnienia. Drugim była zmiana miejsca zamieszkania, zatwierdzonego przez policję. Mężczyzna ma trzymać się od swojej rodziny z daleka. Pytanie tylko, czy zastosuje się do nakazu.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.