Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia Północna: Kokaina za 20 tysięcy w przesyłce pocztowej | ng24.ie

Irlandia Północna: Kokaina za 20 tysięcy w przesyłce pocztowej

Niecodzienna przesyłka skonfiskowana na północnoirlandzkiej poczcie. Czujni pracownicy placówki w jednej z wysyłanych paczek znaleźli kokainę wartą grube pieniądze. Odkrycie doprowadziło policjantów do domu, w którym trefnego towaru było jeszcze więcej.

Handlarze narkotyków nie mają łatwego życia. Przekazywanie większej ilości nielegalnych środków jest przedsięwzięciem dosyć ryzykownym, podczas którego łatwo można wpaść. Dlatego też, zamiast korzystać z usług narkotykowych kurierów, dilerzy stosują równie proste, co zaskakujące metody.

Wychodząc z założenia, że najciemniej pod latarnią, coraz więcej z nich przesyła narkotyki zwykłą pocztą. Ostatnimi czasy ta metoda przekazywania „prochów” stała się w Wielkiej Brytanii dosyć popularna. Brytyjscy pocztowcy dosyć regularnie znajdują towar do którego muszą wzywać policję.

Oczywiście nie wysyła się paczki wypełnionej tylko i wyłącznie narkotykami. Właściwy towar przykrywany jest rzeczami takimi jak kawa czy nawet zabawki. W ten sposób dilerzy chcą zmylić trop w przypadku ewentualnej kontroli.

Taką nietypową przesyłkę odnaleziono ostatnio na jednej z poczt w Belfaście. Jak podaje „News Letter”, w jednej z paczek pracownicy placówki znaleźli dziwny biały proszek. Wezwana policja potwierdziła, że była to kokaina. Wartość niecodziennego znaleziska oszacowano na 20 tys. funtów.

Na tym jednak odkrycia się nie skończyły. Niczym po nitce do kłębka, policja udała się pod adres zapisany na paczce i zapukała do drzwi. Po przeszukaniu na miejscu znaleziono kolejne partie kokainy, tym razem o wartości 25 tys. funtów. Obecni na miejscu kobieta i mężczyzna zostali aresztowani.

W tym przypadku osoba wysyłająca biały proszek czuła się zbyt pewnie. Biorąc pod uwagę zawartość paczki, wypisanie na niej adresu bezpośredniego nadawcy było czymś wręcz bezczelnym. Jednak tym razem bezczelność zdecydowanie się nie opłaciła.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.