Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia jest wyspą zdrowia i długowieczności. Żyjemy dłużej niż 10 lat temu | ng24.ie

Irlandia jest wyspą zdrowia i długowieczności. Żyjemy dłużej niż 10 lat temu

Mieszkańcy Irlandii żyją coraz dłużej i zdrowiej. Na przekór pladze otyłości, cukrzycy i chorób serca irlandzka średnia oczekiwana długość życia odczuwalnie wzrosła. Czy naprawdę żyjemy zdrowiej, czy też kraj ten skrywa swój sekret długowieczności?

Zgodnie z najnowszymi statystykami Ministerstwa Opieki Społecznej, na Zielonej Wyspie żyje nieco ponad 700 stulatków. Znacząco przeważają kobiety. Jeśli chcemy się spytać, co robić, by tak długo żyć, otrzymujemy tyle odpowiedzi, ilu mamy przepytywanych.

Konkretów dostarcza natomiast najnowszy raport „Health in Ireland: Key Trends 2018”. Jak ustalili urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, mieszkańcy Zielonej Wyspy żyją średnio o 2,5 roku dłużej niż dekadę temu. Oznacza to, że irlandzka średnia oczekiwana długość życia wynosi aż 81 lat.

W wyścigu po długowieczność przeważają oczywiście irlandzkie kobiety – te żyją średnio 83,6 roku. Z kolei mężczyźni chodzą po irlandzkiej ziemi średnio „tylko” 79,9 roku. Jak na słabsze miejsce – wynik co najmniej godny pozazdroszczenia. Spadł jednocześnie wskaźnik umieralności – w porównaniu do 2008 roku jest on o niecałe 15 proc. mniejszy.

Co pomaga w osiągnięciu długiego żywota? Przede wszystkim, rzadziej umieramy z powodu udarów, nowotworów i chorób układu krążenia. Lepiej również radzimy sobie z poważnymi problemami psychicznymi – w ciągu 10 lat liczba zgonów z powodu samobójstw spadła aż o 26 procent.

Pomocne w tym są zarówno osiągnięcia medycyny, jak i profilaktyka. Mieszkańcy Zielonej Wyspy najzwyczajniej w świecie są znacznie bardziej świadomi w temacie swojego zdrowia. Wiedząc, co jest dla nich dobre, a co nie, podejmują coraz więcej świadomych decyzji.

Oczywiście, żeby nie było zbyt kolorowo, jest przy tym skutek uboczny – społeczeństwo Irlandii starzeje się coraz bardziej. Jak szacuje Ministerstwo Zdrowia, w ciągu niecałych 20 lat aż jedna trzecia mieszkańców Zielonej Wyspy będzie stanowiła osoby w wieku emerytalnym.

Taki stan rzeczy „zawdzięczamy” także zmniejszonemu wskaźnikowi urodzeń. Od 2009 roku maleje on praktycznie z roku na rok. Na pocieszenie – UNICEF twierdzi, że obecne i ubiegłoroczne noworodki mają szansę dożyć przyszłego stulecia. Powoli dochodzimy więc do czasów, kiedy rok 2100 i lata po nim następujące nie są będą i wyłącznie elementami fantastyki naukowej.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.