Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia cierpi na niedobór wykwalifikowanych pracowników | ng24.ie

Irlandia cierpi na niedobór wykwalifikowanych pracowników

Zielona Wyspa cierpi na niedobory siły roboczej. Niektóre sektory na gwałt potrzebują nowych, wykwalifikowanych pracowników. Mimo że oferowane stawki są co najmniej przyzwoite, niekiedy bardzo trudno idzie znaleźć chętnych. W niektórych branżach praca leży niemalże dosłownie na ulicy.

Rynek należy albo do pracodawcy, albo do pracownika. Wszystko zależy od tego, jaka jest sytuacja gospodarcza oraz popyt na konkretne stanowisko. Zazwyczaj podaż jest znacznie mniejsza. Dlatego też pracownicy niekiedy niemalże dosłownie biją się o pracę. Bywają jednak sytuacje, w których to pracodawcy biją się o pracownika.

W takim położeniu znalazła się właśnie Irlandia. Wiele sektorów przeżywa dramatyczne wręcz braki w sile roboczej. Tamtejsi chlebodawcy coraz bardziej gorączkowo rozglądają się za wykwalifikowanymi pracownikami, którzy chcieliby się u nich zatrudnić.

Z raportu opublikowanego przez „The Irish Times” wynika, że na pracownicze niedobory cierpi aż ponad 80 proc. irlandzkich firm. Wymienia przy tym sektory, które najbardziej potrzebują siły roboczej. A jest ich niemało. Dość powiedzieć, że w największej potrzebie są budownictwo, telekomunikacja i hotelarstwo. W cenie są także doradcy finansowi. Chciałoby się rzec – do wyboru, do koloru.

Wydawałoby się, że o obsadzenie wakatów nietrudno – w końcu na Zieloną Wyspę przyjeżdża wielu wykwalifikowanych imigrantów w poszukiwaniu pracy. Jak się jednak okazuje, w wielu przypadkach pracodawcy wolą zatrudnić Irlandczyka. Odczuwalne jest to zwłaszcza w sektorach wymagających wiedzy specjalistycznej.

Nawet jeśli mamy do czynienia z zawodami, w których progi zatrudnienia nie są szczególnie wysokie, w nich również trudno znaleźć pracowników. „Winę” za taki stan rzeczy ponosi poprawiająca się sytuacja ekonomiczna w ojczyznach imigrantów. Dotyczy to zwłaszcza Europy Wschodniej i Środkowej, w tym Polski. Zarówno my, jak i nasi sąsiedzi wolimy szukać pracy u siebie niż wyjeżdżać za chlebem. Jeśli mamy taką możliwość – nic w tym dziwnego.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.