Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia chce podnieść kary za śmiecenie | ng24.ie

Irlandia chce podnieść kary za śmiecenie

Irlandzki rząd chce podnieść kary za śmiecenie. Za zostawianie odpadków na ulicy zapłacilibyśmy nawet 250 euro. W ten sposób politycy chcą walczyć z lawiną śmieci rokrocznie przetaczającą się przez całą Zieloną Wyspę.

Nie ma co ukrywać – Irlandia tonie w śmieciach. Choć niektóre irlandzkie miasta stają się coraz czystsze, te największe przeżywają prawdziwy śmieciowy armagedon. Na czele jest oczywiście Dublin. Mimo że kary za śmiecenie są wysokie, mało kto zdaje się nimi przejmować.

Denis Naughten doszedł do wniosku, że są one zbyt mało surowe. Dlatego też minister komunikacji planuje podniesienie ich wysokości. Jak podaje „The Journal.ie”, za śmiecenie w miejscu publicznym mielibyśmy zapłacić 250 euro. Byłaby to podwyżka o 100 euro względem obecnie obowiązujących mandatów.

Jak się okazuje, do śmiecenia w ogromnej mierze przyczyniają się palacze. A konkretnie – ci, którzy nie wrzucają zgaszonych niedopałków do kosza. Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Komunikacji „pety” stanowią aż 56 proc. śmieci walających się po ulicach irlandzkich miast i wsi.

Problematyczność tego typu odpadów polega właśnie na tym, że w mniejszych ilościach są one mało widoczne. Zebrane do kupy stanowią jednak sporą część śmieci. Drugim rodzajem śmieci najczęściej lądujących poza koszem są kartonowe pudełka. Tworzą one aż prawie 18 proc. irlandzkiego „śmieciowego królestwa”.

Zgodnie z danymi udostępnionymi przez irlandzkie ministerstwo, aż ponad 56 proc. śmieci trafia na ulicę za sprawą leniwych przechodniów. Którym często nie chce podejść się kilku kroków do najbliższego śmietnika. 20 proc. odpadków jest z kolei „zasługą” kierowców, którzy, zamiast pozbyć się śmieci jak cywilizowani ludzie, wyrzucają je przez okno.

Na pocieszenie – z raportu wynika, że niecałe 16 proc. obszaru Irlandii jest całkowicie wolnych od śmieci. Z kolei w przypadku niecałych 64 proc. miejsc mamy do czynienia z umiarkowanym zaśmieceniem.

Oznacza to, że naprawdę źle jest tylko na 20 proc. obszarów Irlandii. Choć jest to mniejszość, wciąż mowa tutaj o kilkunastu tysięcy kilometrach kwadratowych tonących w śmieciach. Pytanie tylko, czy podwyżka kar za „szeregowe śmiecenie” wiele zmieni. W końcu by dostać mandat, trzeba być przyłapanym na gorącym uczynku.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.