Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandczycy nie chodzą do lekarzy, bo… ich na to nie stać | ng24.ie

Irlandczycy nie chodzą do lekarzy, bo… ich na to nie stać

Aż prawie połowy irlandzkich pacjentów nie stać na wizytę u lekarza GP. Tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego przez Irish Cancer Society (ICS). Jak przypominają, odpowiednio wczesna wizyta nierzadko może uratować życie.

Irlandzka służba zdrowia jest częściowo płatna. Na nieodpłatność za część usług mogą pozwolić sobie jedynie posiadacze Medical Card bądź GP Card. Reszta musi płacić. W przypadku podstawowych badań i wizyt są to często niemałe pieniądze.

Jak się okazuje, kwestia finansowa może być przeszkodą w podjęciu leczenia. Zgodnie z ankietą przeprowadzoną przez ICS, aż 39 proc. mieszkańców Irlandii nie chodzi do lekarza GP, ponieważ najzwyczajniej w świecie ich na to nie stać.

Przypomnijmy, że w Irlandii konsultacje u lekarza rodzinnego kosztują kilkadziesiąt euro. Cena lekarskiej wizyty uzależniona jest od konkretnego lekarza. Może ona wahać się od 40 do 60 euro. Jest to całkiem niemały koszt, zwłaszcza jak na zwykłe, najbardziej podstawowe konsultacje.

Wśród innych przyczyn nieodwiedzania lekarzy wymienia się m.in. brak czasu, wstyd, strach czy też brak pewności. Jedna trzecia ankietowanych bała się tego, co mogą znaleźć u nich lekarze po przeprowadzeniu badań.

Jak przypomina Averil Power, w kwestii raka wczesna diagnoza jest czymś, co może stanowić różnicę między życiem a śmiercią. Dlatego też szefowa ICS zachęca pacjentów, by przełamali strach i wstyd oraz znaleźli czas na regularne badanie się u lekarzy. Kwestie finansowe to zupełnie inna, często niewesoła bajka.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.