HIV atakuje Zieloną Wyspę. Liczba zakażeń dramatycznie rośnie

Mieszkańców Zielonej Wyspy dopadła epidemia HIV. Liczba chorych w krótkim czasie wzrasta w zastraszającym tempie. Organizacje społeczne apelują o zbadanie się na obecność wirusa w organizmie. Wczesna diagnoza może uratować zdrowie, a często także i życie.

HIV jest ludzkim wirusem upośledzenia odporności. Wirus ten atakuje i niszczy system nasz system immunologiczny. Robi to łącząc się z receptorami komórek systemu odpornościowego. W ten sposób wnika do ich wnętrza i je niszczy.

Wirus HIV prowadzi do rozwoju AIDS. Jest to zespół nabytego upośledzenia odporności. Wówczas organizm nie ma siły bronić się przed atakującymi go infekcjami i chorobami nowotworowymi. Często prowadzi to do śmierci zakażonego.

Do zakażenia może dojść w wyniku tzw. zachowań ryzykownych. Należą do n ich m.in. stosunki płciowe z nieznanymi osobami czy dzielenie się igłami podczas dożylnego zażywania narkotyków. Dlatego też najlepszym sposobem n a uniknięcie zakażenia jest unikanie tego typu sytuacji.

Irlandzkie organizacje społeczne zajmujące się problemem zachęcają do badania się na obecność HIV. Jak podaje „Irish Times”, w 2016 roku wykryto prawie pół tysiąca nowych przypadków wirusa. Według udostępnionych przez HSPC danych najwięcej, bo prawie połowę zakażeń odnotowano u gejów. Osoby heteroseksualne stanowiły niecałą 1/4 zakażonych.

Warto spojrzeć się jednak na te statystyki z innej strony. Tak wysoki wzrost odnotowanych przypadków może wynikać nie tyle co z większej liczby zakażeń, a wzrostu świadomości społecznej. Mieszkańcy Irlandii najzwyczajniej w świecie mogą badać się częściej niż wcześniej.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.