Gdzie żyją najbogatsi a gdzie najbiedniejsi Irlandczycy

donegal

Zdjęcie: Ana Rey, CC BY-SA 2.0 / Flickr.com

W Irlandii, jak w każdym innym kraju, są regiony bardziej lub mniej zamożne. W przypadku tego najbogatszego obyło się bez zaskoczeń – największe dochody mają mieszkańcy hrabstwa Dublin. W których jeszcze hrabstwach żyją (statystyczni) irlandzcy krezusi?

Jak podaje Central Statistics Office (CSO), w 2014 roku roczny dochód na mieszkańca Irlandii wynosił średnio ok. 19,1 tys. euro na osobę. Daje to niecałe 1,6 tys. euro miesięcznie. Przeciętny Irlandczyk nie jest więc zbyt zamożny.

Ci najbogatsi mieszkają w hrabstwie Dublin. Zgodnie z danymi CSO mieszkańcy tego hrabstwa jako jedyni w Irlandii mają dochód na poziomie 110 proc. w skali kraju. Przeciętny dublińczyk zarabia 22 tys. euro rocznie. Daje to nieco ponad 200 euro miesięcznie więcej niż wynosi irlandzka średnia. Jakkolwiek kwota ta nie robi wrażenia, w poziomie życia wprowadza niebagatelną różnicę.

Zaraz za Dublinem drugim najbogatszym hrabstwem jest Limerick. Dochód jego mieszkańców wynosi średnio prawie 20,4 tys. euro na osobę. Pozostałymi dwoma hrabstwami ulokowanymi ponad irlandzką średnią są Kildare i Cork. W tych jednak dochód nie przekracza wspomnianych dwudziestu tysięcy.

CSO nie omieszkało wspomnieć także o hrabstwach, których mieszkańcy mają najmniejsze dochody w całej Irlandii. Na drugim biegunie ulokowało się Donegal. Średni dochód roczny na osobę wynosi tam 15 tys. euro. Oznacza to, że przeciętny mieszkaniec tego hrabstwa musi wyżyć za nieco ponad 1,2 tys. euro miesięcznie.

Przepaść między najbiedniejszym Donegal a najbogatszym Dublinem jest ogromna – rocznie wynosi ona aż 5,3 tys. euro. Bez szału jest także w Roscommon, Monaghan i Offaly. Statystyczny mieszkaniec każdego ze wspomnianych hrabstw wyciąga nie więcej niż 16,5 tys. euro rocznie.

Jak zauważyło „The Journal.ie”, największe nagromadzenie  „biednych” hrabstw znajduje się na granicy z Irlandią Północną i na zachodzie wyspy. Bogaci zaś ulokowali się na południu i wschodzie Irlandii. W przypadku Irlandii nie sprawdza się więc stare jak świat założenie, że południe bądź wschód kraju są jego najbiedniejszą częścią.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.