Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Dynamit na scenie. | ng24.ie

Dynamit na scenie.

Grali z Proletaryat, Acid Drinkers. Zagrają z Closterkeller.

W Cork mają już swoich stałych fanów. Teraz zamierzają podbić całą Irlandię i dlatego nagrywają płytę. Będzie ciężko i dynamicznie. Przed Wami zespół Emigra.

Ciężko być polskim zespołem metalowym na obczyźnie?

Myślę, że nie tak ciężko. Na każdym kroku spotykamy się z pozytywnym odbiorem naszej muzyki zarówno przez fanów, jak i muzyków z innych kapel. Krytyka też się zdarza, ale krytycy są równie potrzebni jak i osoby wypowiadające się w superlatywach. Cieszą nas nieco większe możliwości jakie mamy tutaj, mam tu na myśli możliwość występów z dużymi zespołami tj. Acid Drinkers, Proletaryat czy trasa z Proven (USA). Kolejną ważną kwestią są finanse, mianowicie jest o wiele prościej zgromadzić środki np na nagranie EP-ki lub całej płyty.

Zdobyliście już sporą grupę fanów w Cork. Jak myślicie, co ich najbardziej w Emigrze pociąga?

Myślę, że ważną rzeczą jest styl, w którym gramy plus dobra oprawa koncertów składają się na to, że na naszych koncertach można zobaczyć stałych bywalców, jak i nowe twarze. Na każdym koncercie dajemy z siebie maksymalna ilość energii a to przekłada się na reakcje ludzi zgromadzonych pod sceną. Nic tak nie daje tzw. scenicznego kopa niż motywacja ze strony ludzi. Skupiliśmy się teraz nad graniem dla międzynarodowej publiki i dzięki temu zdobyliśmy w ostatnim czasie sporo nowych fanów.

Od początku prześladują Was kłopoty z wokalistami, chyba teraz można już powiedzieć, że te problemy są już za Wami?

To prawda. W tej chwili skład zespołu jest zamknięty, co bardzo nas cieszy:)
Tony McDonough jest świetnym wokalistą zarówno na scenie jak i w studio oraz na próbach. Myślę, że to wszystko co wydarzyło się na początku roku, mam tu na myśli nagłą śmierć Wojtka sprawiło, że jesteśmy silniejsi jako grupa ludzi, kolegów, przyjaciół.

Teraz Waszym managmentem zajmuje się Iza z MyCork i chyba wszystko nabiera jeszcze większego rozpędu. Słyszałem o koncertach z Closterkeller?

Na pewno pojawiło się więcej możliwości. Iza ma po prostu wiele pomysłów, choć nie każdy można realizować od zaraz. Niektóre wymagają czasu na zorganizowanie środków. Odnośnie Closterkeller’a czekamy na potwierdzenie kilku detali. Jest pewne, że wystąpią.

Jakie macie plany na przyszłość?

Przed nami teraz dużo pracy. Musimy nagrać pre-produkcję do końca roku.
Na chwilę obecną musimy wycofać się z koncertowania i skupić na nagraniu EP-ki w marcu, w „Studio 6” w Anglii. Wszystko jest już w zasadzie dopięte. Wszystkich zainteresowanych naszą muzyką zapraszamy do odwiedzenia naszych stron. Można posłuchać jak i pobrać nasze utwory za darmo.
Pozdrawiamy!
Emigra

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.