Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Dworek w Kąśnej Dolnej: dziewiętnastowieczna perła Małopolski | ng24.ie

Dworek w Kąśnej Dolnej: dziewiętnastowieczna perła Małopolski

Dworek w Kąśnej Dolnej znajduje się w powiecie tarnowskim, w województwie małopolskim. Pochodzi z XIX wieku i stanowi prawdziwą perłę architektoniczną tych okolic. Jak się okazuje, również i w takim miejscu nie mogło zabraknąć celtyckiego akcentu.

Dworek w Kąśnej Dolnej to murowany parterowy budynek z otwartym gankiem opartym na czterech kolumnach zwieńczonych attyką. Budynek ten posiada dwuspadowy dach, przykrywający niewykorzystane do chwili obecnej poddasze.

Wspomniany dworek wybudowany został w 1833 roku, przez ówczesnego właściciela wsi Pawła Gostkowskiego. Kąśnieński dwór stał się znany w1897 roku, kiedy to działający w imieniu Ignacego Paderewskiego jego pełnomocnik Stanisław Roszkowski zakupił go od Barbary z Gostkowskich Jordan Stojowskiej. Przez kolejne lata miała miejsce gruntowna przebudowa dworku. Uczestniczył w niej artysta stolarz Bolesław Rzeszutko. Ignacy Paderewski lubił odwiedzać to miejsce. Dość powiedzieć, że w dworku znajduje się fortepian czeskiej marki Petrof, który niegdyś należał właśnie do mistrza. Instrument, na którym tworzył i grał, usytuowany jest w neorokokowym salonie budynku.

W 1903 roku nowymi właścicielami dworku zostali rotmistrz Włodzimierz Kodrębski i jego żona Zofia z domu Foryst, córka tarnowskiego adwokata Piotra Forysta. W 1945 roku budynek został upaństwowiony. Mieściło się w nim biuro pobliskiej przetwórni owoców, szkoła podstawowa, potem ulokowano w nim ośrodek wypoczynkowy. W 1979 roku dworek został kupiony przez Tarnowskie Towarzystwo Muzyczne, które zajęło się odnawianiem budynku oraz parku, a także gromadzeniem pamiątek po Ignacym Paderewskim. Od 1983 roku we wspomnianym obiekcie zaczęto organizować koncerty muzyki poważnej. W 1990 roku powstało tu Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna, które przejęło obowiązki zarządzania dworem i parkiem.

W pobliskim parku zasadzono aleje lipowe, dębowe i wiązowe, a w niżej położonej jego części ulokowano staw z wysepką. Po każdym koncercie w ramach zakupionego biletu koneserzy muzyki mogą zwiedzać wspomniany park, delektując się atmosferą tego miejsca.

Podczas zakładania wspomnianego parku ekipa przetrząsająca ziemię do użyźniania zauważyła kilkanaście nadszarpniętych zębem czasu bloków kamiennych zwanych z języka celtyckiego gabro. Stanowiły one niegdyś podstawę budowlaną. Tylko w kulturze celtyckiej gabro nie były wiązane ze sobą zaprawą murarską. Zręby gabro były układane względem siebie pionowo. Tworzyły one prostopadłe ściany, wypełnione wewnątrz gruzem, czyli nieregularnie połupanymi kamieniami, żwirem i piaskiem. Pierwotnie wał ten otaczał cały wierzchołek góry, obecnie częściowo jest on zniszczony. Tego typu celtyckie pozostałości są jedynym tego typu odkryciem w okolicy. Nie wiadomo, czy są one śladami Celtów, czy też zapożyczonej od nich kultury budowlanej, preferowanej przez inną nację osiadłych tu ludzi.

Ewa Michałowska – Walkiewicz

Zdjęcie: KGGucwa, CC BY-SA 3.0 / Wikipedia.org


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.