Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Dublińska policja zamknęła fabrykę halucynogennych grzybków | ng24.ie

Dublińska policja zamknęła fabrykę halucynogennych grzybków

Dublińska Garda przymknęła laboratorium, w którym wytwarzano grzybki halucynogenne. Jest to pierwsze tego typu odkrycie w historii irlandzkiej policji. Co ciekawe, na trop pomógł policji wpaść mężczyzna, który najprawdopodobniej zatruł się ich zarodnikami.

Konfiskata narkotyków takich jak marihuana, heroina czy kokaina to dla irlandzkich policjantów codzienność. Praktycznie co chwilę natrafiają na składowisko nielegalnych substancji bądź też zatrzymują dilera z gorącym towarem. Innymi słowy – dzień jak co dzień.

Jednak to odkrycie było dosyć wyjątkowe. Irlandzka policja nigdy wcześniej nie miała okazji przymknąć składowiska grzybków halucynogennych. Na tego typu niecodzienny magazyn natrafiali w dublińskim Drimnagh.

Sama akcja nie była zbyt widowiskowa. W mieszkaniu służącym za magazyn-laboratorium nikt nie został aresztowany – funkcjonariusze zastali je puste. Biorąc jednak pod uwagę, że była to masa grzybów, akcja musiała być przeprowadzona z jak największą ostrożnością. W powietrzu mogły bowiem unosić się trujące zarodniki.

Bez wątpienia ciekawe są okoliczności natrafienia na trop przechowywalni nielegalnych grzybów. Kilka tygodni przed policyjną operacją do jednego z okolicznych szpitali trafił mężczyzna. Miał on objawy ciężkiego zatrucia. Które wynikło najprawdopodobniej przez wdychanie latających w powietrzu zarodników. Policjanci, poinformowani przez lekarzy, po nitce do kłębka dotarli do celu.

Mężczyzna najprawdopodobniej zajmował się podlewaniem i dbaniem o niebezpieczne grzybki. W chwili obecnej jest on więc jedynym podejrzanym – Garda nie szuka innych osób. Niewykluczone jednak, że gdy policja weźmie go w obroty, sypnie również inne osoby.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.