Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Dublin: Kompletnie pijany rabuś zasnął w trakcie włamania | ng24.ie

Dublin: Kompletnie pijany rabuś zasnął w trakcie włamania

Taka „zbrodnia niedoskonała” nie zdarza się codziennie. Do jednego z domów w Dublinie „włamał się” rabuś. Mężczyzna był jednak na tyle pijany, że zamiast przystąpić do roboty zasnął. Gdy obudził go pan domu, ten próbował tłumaczyć się, że jest… jego gościem.

Włamania są prawdziwą plagą dla Zielonej Wyspy. Praktycznie każda osoba mieszkająca w irlandzkim domu musi liczyć się z wizytą nieproszonego gościa. Czasami jednak ta może przybrać co najmniej nieoczekiwany obrót.

Tak było w przypadku włamania, którego dopuścił się Mark O’Mahony. 33-latek za cel obrał sobie jeden z domów w stolicy. Problem w dobrym wykonaniu złodziejskiej roboty stanowił jego stan – mężczyzna był kompletnie pijany.

Skoku życia postanowił dokonać nad ranem. Miał szczęście, bo drzwi były otwarte. Po zabraniu paru rzeczy postanowił zdrzemnąć się przy kuchennym stole. Rabusia obudził zaniepokojony pan domu. Słysząc dźwięki myślał, że to jego syn.

Reakcja zbudzonego włamywacza była równie niecodzienna, co nieszkodliwa. Jak podaje „The Journal.ie”, mężczyzna miał tłumaczyć się właścicielowi, że ten… wpuścił go do środka. Argumentem przemawiającym za tą wersją były niezamknięte drzwi, których pijany rabuś nie musiał forsować.

Właściciel domu i jego żona czym prędzej wezwali policję. Włamywacz na szczęście okazał się nieagresywny – oddał wszystkie zagrabione rzeczy i grzecznie czekał na przyjazd funkcjonariuszy. Jak się później okazało, zarówno O’Mahony, jak i właściciel znali się – byli bliskimi sąsiadami.

Po wytrzeźwieniu mężczyźnie z pewnością było wstyd. Włamywacza skazano na dwa lata więzienia. Być może uniknąłby odsiadki, gdyby jego ręce nie były takie lepkie.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.