Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Dublin i okolice to eldorado dla włamywaczy | ng24.ie

Dublin i okolice to eldorado dla włamywaczy

Hrabstwo Dublin okazuje się niemalże rajem dla niektórych przestępców. Choć w stwierdzeniu tym z pewnością jest trochę przesady, nie jest ono całkowicie bezpodstawne. Ze statystyk wynika bowiem, że w przypadku części przestępstw wykrywalność ich sprawców stoi na naprawdę niskim poziomie.

Choć Irlandia jest krajem bogatym, zdecydowanie nie brakuje tutaj przestępczości. Każdego dnia irlandzka policja ma ręce pełne roboty zarówno z poważniejszymi, jak i mniej poważnymi sprawami. W co bardziej zaludnionych hrabstwach idzie mieć z tym prawdziwe urwanie głowy.

Tak jak w hrabstwie Dublin. Jako że jest ono najbardziej ludnym regionem Irlandii, to właśnie tutejsza policja ma najwięcej roboty z rzezimieszkami. Jak się okazuje, w tak dużym nawale przestępstw istnieje realne prawdopodobieństwo, że niektóre z nich nie zostaną wykryte.

Takie wnioski wypływają z najnowszego raportu opublikowanego przez Central Statistics Office omawiającego wykrywalność sprawców przestępstw dokonanych w 2018 roku. W przypadku przestępstw takich jak włamania, napady czy kradzieże hrabstwo Dublin znajduje się na szarym końcu poziomu wykrywalności.

Spośród wspomnianych przestępstw najgorzej jest z włamaniami. Sprawców udało się wykryć jedynie w 14,5 proc. przypadków. W praktyce oznacza to, że wśród wszystkich zgłoszonych włamań 85,5 proc. przestępców pozostało w praktycznie bezkarnych.

Niewiele lepiej jest w całej Irlandii – na poziomie krajowym wykrywalność sprawców włamań wyniosła 16 procent. Ze wspomnianą „trójcą” najlepiej radzą sobie policjanci w hrabstwie Kerry.

Przeglądając statystyki udostępnione przez CSO nie idzie nie zwrócić uwagi na dramatycznie niski poziom wykrywalności sprawców przestępców seksualnych. W tym przypadku irlandzka średnia wynosi jedynie 11 procent. Niestety, biorąc pod uwagę charakter tego typu przestępstw, nie należy się dziwić. Nie wspominając już o tym, że mało kto ma odwagę pójść z tym na policję.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.