Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Drogi w Irlandii Północnej dziurawe bardziej niż ser szwajcarski | ng24.ie

Drogi w Irlandii Północnej dziurawe bardziej niż ser szwajcarski

Północnoirlandzkie drogi są w opłakanym stanie. Z roku na rok ich już i tak kiepska kondycja staje się coraz gorsza – nikt nie myśli o tym, by poddać je gruntownej renowacji. A dziur jest coraz więcej, przez co stają się niebezpieczne nawet dla ostrożnie jeżdżących kierowców.

Europa Zachodnia powszechnie kojarzy się ze znakomitym stanem dróg. Właśnie jakość nawierzchni ma być jedną z najbardziej odczuwalnych różnic względem uboższych sąsiadów ze wschodu. Nie od dziś autostrady w krajach takich jak Niemcy czy Holandia kojarzą się z infrastrukturalnymi rajami.

Wydawałoby się, że podobnie powinno być w Wielkiej Brytanii. W przypadku tego państwa stan dróg zależy od konkretnego regionu. Skoro jednak jest to państwo gospodarczo ulokowane na Zachodzie, wydawałoby się, że wszędzie powinno być pod tym względem przynajmniej dobrze.

Jeśli faktycznie tak jest, Irlandia Północna stanowi zdecydowany wyjątek od reguły. Najnowszy raport północnoirlandzkiego Audit Office nie pozostawia złudzeń – stan znacznej części tutejszych dróg jest kiepski. Przy czym słowo „kiepski” należy traktować jako eufemizm.

Jak twierdzą autorzy raportu przytoczonego przez „Irish News”, północnoirlandzkie drogi przez lata były niedofinansowywane. Choć w wielu miejscach dokonywano różnej maści napraw, były one niewystarczające, by stan dróg odpowiadał ogólnie przyjętym standardom.

W ciągu ostatnich pięciu lat na ulsterskie roboty drogowe wydawano 92 mln funtów rocznie. Zdaniem Audit Office kwota ta powinna wynieść przynajmniej 143 mln funtów rocznie. W tym wypadku przepaść finansowa jest więc bardziej niż odczuwalna.

W kontekście Irlandii Północnej należy nadmienić, że zaledwie 22 proc. tutejszych dróg to drogi miejskie. Resztę stanowią drogi wiejskie i, jak nietrudno się domyśleć, to one są głównymi ofiarami niedofinansowań.

Zdaniem ekspertów zajmujących się problemami drogowymi, w przypadku Irlandii Północnej trzeba będzie wyłożyć naprawdę dużo pieniędzy, by drogi mogły odpowiadać „przyzwoitym” standardom. Philip McGuigan z Sinn Féin mówi nawet o kwocie rzędu 1,2 mld funtów.

Z raportem zdążyło zapoznać się już brytyjskie Ministerstwo Infrastruktury. Jak zaznaczył jego rzecznik, w sprawie wspomnianych uchybień postara porozumieć się z Ministerstwem Finansów. Zapowiada, że razem będą starali się znaleźć środki, którymi można byłoby dofinansować renowację północnoirlandzkich dróg.

Jest to kwestia o tyle istotna, że wadliwe drogi oznaczają przede wszystkim niebezpieczeństwo dla korzystających z nich kierowców. Drogowe „niespodzianki” w postaci dziur czy zapadającego się asfaltu mogą stanowić nie mniejsze zagrożenie niż osoby wsiadające za kółko po pijaku.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.