Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | „Drink link”, czyli nadchodzi rewolucja w irlandzkiej komunikacji wiejskiej | ng24.ie

„Drink link”, czyli nadchodzi rewolucja w irlandzkiej komunikacji wiejskiej

Zdjęcie: Nicolas Raymond, CC BY 2.0 / Flickr.com

Irlandia wprowadzi nowe połączenia autobusowe dla mieszkańców irlandzkich wsi. Pięćdziesiąt dodatkowych kursów miałoby pomóc w ożywieniu życia towarzyskiego na prowincji oraz znacznie ułatwić życie amatorom wydarzeń kulturalnych. Pierwsze połączenia ruszą już w czerwcu.

Jak wiadomo, Zielona Wyspa dobrą zabawą stoi. Ta praktycznie zawsze wiąże się z hektolitrami lejącego się alkoholu i wyprawami do pubów. Zabawa często trwa w najlepsze do białego rana. Gdy się kończy, trzeba jakoś wrócić do domu.

W miastach nie ma z tym większego problemu – do dyspozycji są autobusy lub taksówki. Sytuacja znacznie komplikuje się na wsiach, w których transportu publicznego jest często jak na lekarstwo. Przejażdżka taryfą, jeśli ta jest dostępna, może być nad wyraz problematyczna.

Wiele osób nie mając innego wyboru wraca do domów własnymi samochodami. Często na cyku, ryzykując życie i zdrowie zarówno swoje, jak i osób postronnych. Na irlandzkich wsiach takie praktyki są wręcz na porządku dziennym. Zabawę w kotka i myszkę z Gardą tamtejsi kierowcy wliczają do regularnie ponoszonego ryzyka.

Irlandzcy rządzący chcieliby to zmienić. Dlatego też od czerwca na irlandzkich wsiach startuje 50 nowych połączeń autobusowych. Nowe trasy, zwane „drink link”, miałyby znacznie ułatwić życie Irlandczyków niemieszkających w miastach. Najwięcej nowych tras uruchomiono w hrabstwach Wexford i Kerry

Oprócz usprawnienia codziennej komunikacji autobusy pomagałyby także amatorom wizyt w wiejskich pubach. Zamiast wsiadać po pijaku do własnych aut, do domów wracaliby właśnie busami. W ten sposób wzrósłby poziom bezpieczeństwa na wiejskich drogach. Jak podaje „Irish Independent”, program ten ma być odpowiedzią na planowane zaostrzenie kar za jazdę pod wpływem alkoholu.

Nowa inicjatywa miałaby walczyć także z wiejską samotnością. Wielu mieszkańców wsi żyje w domach położonych daleko poza skupiskami ludzkimi. Autobusy „drink link” miałyby zahaczać także o takie miejsca, ułatwiając wielu mieszkańcom uczestnictwo w wiejskim życiu towarzyskim.

Jak zaznacza minister transportu Shane Ross, inicjatywa w obecnej postaci ma charakter pilotażowy. Na razie ma funkcjonować na przestrzeni pół roku. Jeżeli okaże się sukcesem, będzie kontynuowana, a w najbliższym budżecie wydzielone zostaną na nią osobne środki. Na razie sześć miesięcy wiejskich autobusów będzie kosztować nas 450 tys. euro. Wkład w bezpieczeństwo i życie towarzyskie jest jednak bezcenny.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.