Domy w Irlandii Północnej drożeją. Choć i tak są tanie

Chcesz kupić nieruchomość w Irlandii Północnej? Nie ma sprawy – wyłóż sto tysięcy funtów z kawałkiem i możesz zacząć szukać. Tyle wynosi obecnie średnia cena domostwa w Ulsterze. Która rośnie z roku na rok – powoli, acz odczuwalnie.

Kupno ziemi jest jedną z najbardziej wartościowych inwestycji. Jakkolwiek wartość pieniądza na przestrzeni lat może się wahać, ziemia zawsze będzie jednym z najbardziej pożądanych dóbr. Dlatego też by móc ją kupić trzeba zebrać naprawdę sporą kwotę.

Jak podaje „Belfast Telegraph”, zakup domu w Irlandii Północnej wiąże się ze średnim kosztem niecałych 130 tys. funtów. Jeśli masz chrapkę na nieruchomość w Belfaście, według portalu „Zoopla” musisz odłożyć plus minus 160 tys. funtów.

Wychodzi więc na to, że wystarczy dołożyć niewiele więcej, by móc zamieszkać w największym mieście Irlandii Północnej. Ceny oczywiście potrafią być dużo droższe bądź znacznie tańsze od wspomnianej kwoty.

Domy można nabyć już nawet za kilkadziesiąt tysięcy funtów. Oczywiście mowa o pustostanach wymagających regularnego remontu. Który nierzadko może okazać się droższy niż cena takiej rudery. Natomiast osoby dysponujące naprawdę dużymi pieniędzmi mogą skusić się na pięcio- bądź sześciopokojowe domostwa warte od 1,5 mln do niecałych 2,5 mln funtów. Ci, którzy mogą pozwolić sobie na taki wydatek należą jednak do naprawdę nielicznej grupy.

W porównaniu do poprzedniego roku cena północnoirlandzkich nieruchomości wzrosła o nieco ponad 4 procent. Niby niewiele, ale wystarczająco, by poczuć drożyznę. Względem reszty kraju jest tylko nieco mniej dotkliwie – w Wielkiej Brytanii ogółem ceny nieruchomości podskoczyły o 5 procent.

Średnia cena kupna domu w Wielkiej Brytanii wynosi około 226 tysięcy funtów. Najdrożej jest oczywiście w Londynie – jak przypomina „Moneywise” średnia cena nieruchomości w stolicy to 484 tys. funtów. Za taką bajońską sumę można kupić trzy domy w Ulsterze i jeszcze sporo zostanie.

Problem cen nieruchomości nie dotyczy jednak zbyt wielu Polaków. Mało kto z nas może pozwolić sobie na wynajem mieszkania na wyłączność, nie wspominając o kupieniu regularnej nieruchomości. Niemniej wśród nas na pewno trafi się kilku bogatych szczęśliwców, którzy odczują wspomniane podwyżki.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.