Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Czym się różni nasza kancelaria | ng24.ie

Czym się różni nasza kancelaria

Chcemy udzielać porad prawnych w prostych słowach. Nie używamy długich, skomplikowanych i pozbawionych znaczenia zwrotów podczas rozmowy z Tobą, naszym Klientem. Jeśli chcesz usłyszeć o wszystkich możliwościach i subtelnościach sytuacji prawnej wyjaśnimy Ci to z przyjemnością. Nie każdy chce tego słuchać. Większość chce mieć załatwioną sprawę.

Zainwestujemy w Twoją sprawę wszystko, co mamy: czas i wiedzę. Nie mam worków gotówki ani wielkiej linii kredytowej. Dla Waszej wiedzy: inwestycja kwoty 100 euro w sto spraw oznacza zamrożenie 10.000 euro na czas trwania spraw. Zwykle potrzeba zainwestować 400 – 700 euro w sprawę, a spraw jest więcej niż 100. Mowa tu o dziesiątkach czy nawet setkach tysięcy Euro. Oczywiście, że mogę zorganizować kredyt na te opłaty. Ale to Klient, czyli Ty, zapłaci koszt tej pożyczki. Bez żadnych wątpliwości znajdzie to odzwierciedlenie w Twoim rachunku.

Co sprowadza mnie do drugiego tematu: pieniędzy.

  1. Mówimy prosto z mostu. Nie mamy problemu powiedzieć „ile?”. Zapytaj.

  2. Nie składamy obietnic bez pokrycia i ostrożnie ocenimy Twoją sytuację. Nie da się dokładnie wycenić obrażeń i sprawy po 15 minutach rozmowy bez zapoznania się z raportem medycznym. Każdy kto obiecuje „złote góry” na pierwszej konsultacji ociera się o naciągactwo.

  3. Chcemy pomóc. Tak zarabiamy na życie. Pomocą, nie rozbojem. Nikt nie łupi klientów w mojej kancelarii.

  4. Jeśli wydaje Ci się, że możesz potrzebować prawnika, to na pewno go potrzebujesz. Możesz sobie nie zdawać z tego sprawy, możesz mieć nadzieję, że tym razem się uda, ale lepiej zapobiegać niż leczyć. Na pewno taniej.

  5. Telefon do kancelarii, żeby dowiedzieć się czy możemy pomóc nie kosztuje nic (zależnie od planu taryfowego Twojego operatora telefonicznego). Może damy radę rozwiązać Twój problem za pomocą jednej czy dwóch rozmów telefonicznych? Zadzwoń.

  6. Krótka konsultacja kosztuje 50 euro. Tylko tyle. Żaden majątek. Konsultacja w sprawach wypadkowych i dotyczących obrażeń osobistych jest bezpłatna.

  7. W czasie tej konsultacji postaramy się udzielić porady, której potrzebujesz. Nasza rada może nie przypaść do gustu, nie wszystko da się załatwić, ale przynajmniej będziemy szczerzy. Jeśli nie możemy pomóc na miejscu, postaramy się powiedzieć ile będzie to kosztować. Albo chociaż podać rząd wielkości, jeśli nie uda nam się podać dokładnej ceny usługi.

  8. Tak czy inaczej, po 20 minutach konsultacji będziesz wiedział więcej.

    Nie bójcie wielkiego rachunku z dużą ilością zer za krótką pogawędkę. Poważnie. Nic takiego się nie stanie.

Bardzo bym też chciał wygrywać każdą sprawę. Niestety, z przeróżnych powodów nie da się każdej wygrać. Najczęściej, co stwierdzam z przykrością, sprawy przegrywane są w sądzie po zeznaniach stron. Albo powód (znaczy poszkodowany) powie coś co wywraca sprawę do góry nogami (o czym zapomniał mi wcześniej wspomnieć), albo pozwany (i jego pracownicy) zeznają w sposób bardziej wiarygodny i przekonujący. Ryzyko wejścia na salę sądową polega na tym, że sprawę się zaczyna, ale to jak się skończy nie jest już w naszych rękach, a sędziego.

No i jeszcze na koniec: komentarze w Internecie. Czasem zastanawiam się jak dyskutować z komentarzem w stylu: „Słyszałam / -em, że ten Szulc to jest taki i owaki bo kumpel mojego szwagra zna kogoś, kogo ten wykolegował”. Kim jest kolega? Kim jest szwagier? Kim jest człowiek, którego rzekomo oszukałem? Był klientem mojej kancelarii czy innej, w której pracowałem? Oszukałem ja czy tamta kancelaria (która nie była moja)? Jak niby znajomy kolegi szwagra został oszukany? Złożył ktoś skargę do Law Society na mnie lub tamtą kancelarię?

Oczywiście nikt nie zada sobie takich pytań, ale fala bluzgów toczy się śmiało i każdy ma coś do powiedzenia, a mnie na dodatek obowiązuje tajemnica adwokacka więc nie mogę na forum internetowym dyskutować o szczegółach sprawy znajomego kumpla czyjegoś szwagra, jeśli taka sprawa kiedykolwiek istniała. Za to inna kancelaria ma stado trolli i dołącza do „chóru” mówiąc, że taki i owaki są za to świetni. Ja wiem, reklama szeptana jest najlepsza na świecie, ale nie będę zakładał 15 kont na fejsbuku, żeby pisać sam o sobie (pod fałszywymi nazwiskami) jaki jestem świetny.

Nasza kancelaria specjalizuje się postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych, lecz z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości i udzielimy również porady w niektórych sprawach karnych. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy Kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.polskiprawnik.ie.
Marcin Szulc


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.