Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Część irlandzkich studentów pogrążona w ubóstwie | ng24.ie

Część irlandzkich studentów pogrążona w ubóstwie

Irlandzcy studenci coraz bardziej muszą szczypać się z pieniędzmi. Aż jedna trzecia z nich, chcąc opłacić swoje studia, musi prosić o pomoc rodziców. Nawet jeśli pracują, bardzo często na życie zostaje im naprawdę niewiele pieniędzy – czesne i koszty utrzymania spłukują ich co do grosza.

Stereotyp studenta jako osoby z definicji zmagającej się z problemami finansowymi znany jest nam nie od dziś. Chcąc zdobyć upragniony dyplom żak musi podjąć się naprawdę wielu wyrzeczeń, nierzadko żyjąc na granicy ubóstwa.

Niestety, w wielu krajach tego typu bohaterowie dowcipów i anegdot istnieją w prawdziwym życiu. A  już na pewno w Irlandii. Na Zielonej Wyspie kolosalne opłaty za studia oraz wydatki dnia codziennego potrafią przetrzebić kieszenie nawet najbardziej przedsiębiorczym studentom.

Bank of Ireland postanowił przyjrzeć się sytuacji irlandzkich studentów pod względem finansowym. Ta z całą pewnością nie jest godna pozazdroszczenia. Aż jedna trzecia tutejszych żaków musi prosić o pomoc finansową swoich rodziców. Na opłacenie swojej edukacji po prostu ich nie stać.

Finansowa pomoc często potrzebna jest nawet najbardziej zaradnym – tak wysokie są koszty studenckiego życia. W komfortowej sytuacji są ci, którzy mogą studiować w rodzinnym mieście. Większość studentów musi jednak wyjeżdżać, często dzieląc mieszkania i pokoje z innymi towarzyszami studenckiej niedoli.

Jak się okazuje, jedna trzecia ankietowanych studentów zmuszona jest do naprawdę skromnego życia. Po odliczeniu czesnego, czynszu i rachunków, do wydania zostaje im 100 euro miesięcznie. W takiej sytuacji rzadkością nie jest oszczędzanie na posiłkach, byleby móc dalej inwestować w swoją edukację. O życiu towarzyskim w postaci wypadu na miasto nawet nie ma co wspominać – dla wielu studentów jest ono po prostu poza zasięgiem finansowym.

Ten kto może, oszczędza. Pieniądze stara się odkładać przynajmniej 80 proc. studentów. Jak na finansowy ścisk oszczędzane przez nich kwoty są całkiem niemałe – wynoszą one średnio 184 euro miesięcznie. Jednak co z tego, skoro jedna czwarta oszczędzających i tak przeznacza je na dalszą edukację. Byleby tylko dotrwać do zdobycia dyplomu.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.