Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Czekała na przeszczep 11 miesięcy. Wątroba się znalazła… nie miał kto dowieźć | ng24.ie

Czekała na przeszczep 11 miesięcy. Wątroba się znalazła… nie miał kto dowieźć

Maedhbh McGivern ma 14 lat. Aby dalej żyć potrzebuje nowej wątroby. Na dawcę czekała przez 11 miesięcy. W końcu znalazł się. Tyle, że w całym kraju nie było środka transportu, który mógłby przewieźć dziewczynkę z Irlandii do Londynu w ciągu 8 godzin. Zwykle podróż ta zabiera niecałą godzinę…

Wobec ostrej krytyki opinii publicznej, Minister Zdrowia, James Reilly nakazał wszczęcie dochodzenia w sprawie wyjaśnienia sytuacji. Przeprosił także rodziców dziewczynki.

– Czuję gniew i frustrację. Nie mogę zrozumieć jak do tego doszło – zapewniał minister.

A prawda jest taka, że w Irlandii nie ma praktycznie medycyny ratunkowej. W zeszłą sobotę o godzinie 19.20 rodzice otrzymali telefon na który czekali już prawie rok. – Jest wątroba – usłyszeli. Wystarczyło dowieźć córkę z Irlandii do Londynu na transplantację narządu. Trzeba było to zrobić w ciągu 8 do 10 godzin. Tyle bowiem wynosi czas, w jakim bezpiecznie można przeszczepić narząd. I to zadanie przerosło Health Service Executive. Okazało się, że jeden helikopter Air Corps jest zajęty wypadkiem w Kerry. Drugi był w Sligo. Natychmiast przewieziono tam dziewczynkę i jej rodziców. Tak się śpieszono, że maszyna była gotowa do odlotu o 22.50, ponad 3 godziny później. A na miejscu okazało się, że helikopter potrzebuje na lot około 4 godzin. Zasięg miał bowiem taki, że dwukrotnie musiałby po drodze tankować paliwo. Prywatne maszyny były zajęte obsługą Wimbledonu i ślubu w Monaco.

I już na lotnisku rodzina McGivern dowiedziała się, że nie ma szans na przeprowadzenie operacji… W Londynie zdecydowano o przerwaniu całej operacji z braku czasu, a wątroba trafiła do innego pacjenta, który mógł się stawić w terminie.

– Byliśmy zdruzgotani – wspominają rodzice, a sprawa wywołała tak wielkie wzburzenie opinii publicznej, że minister Reilly nakazał wszczęcie dochodzenia. Zobaczymy, czy w Irlandii uda się znaleźć winnych…


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.