Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Coraz więcej irlandzkich najemców tonie w długach, których nie mają jak spłacić | ng24.ie

Coraz więcej irlandzkich najemców tonie w długach, których nie mają jak spłacić

Całkiem niemała część lokatorów wynajmujących mieszkania w Irlandii na rynku prywatnym jest zadłużona ponad miarę. W przypadku całkiem sporej części z nich zobowiązania finansowe są niemożliwe do spłacenia. Ich niewesołą sytuację przybliżył nam irlandzki think-tank TASC.

Zgodnie z najnowszym raportem „Daft.ie”, średnia cena za wynajem irlandzkiego mieszkania w czwartym kwartale ubiegłego roku wynosiła 1,4 tys. euro. Najdrożej jest na południu hrabstwa Dublin, gdzie najemcy muszą wyłożyć średnio aż ponad 2,2 tys. euro miesięcznie.

Przy tak wysokich cenach często nie mamy do czynienia z wysokimi standardami. Rzadkością nie są sytuacje, w których idzie płacić krocie za ciasne klitki, nierzadko urągające warunkom higienicznym i standardom bezpieczeństwa – takie są irlandzkie realia.

Nie powinno być zaskoczeniem, że przy tak drastycznie wysokich cenach nie każdy może zmieścić się we wszystkich wydatkach. Jako że czynsz jest priorytetem, by móc go opłacić nierzadko idzie odjąć sobie od ust. Albo oszczędzać na dobrodziejstwach takich, jak ogrzewanie.

Mimo usilnych starań, popadnięcie w długi jest czasem nieuniknione. Choć nie idzie przytoczyć dokładnej liczby zadłużonych najemców, wiadomo, że wielu z nich wpada w spiralę zadłużenia. Z badań przeprowadzonych przez TASC wynika, że zjawisko to może dotyczyć nawet jednej trzeciej z nich.

– Duża część mieszkańców Irlandii żyje bez jakiegokolwiek zabezpieczenia finansowego – twierdzi Amie Lajoie, badaczka TASC cytowana przez „The Journal.ie”. – Zamiast tego muszą mierzyć się z wysokimi kosztami życia, nieposiadaniem oszczędności i ciągłym ryzykiem popadnięcia w długi, których nie będą w stanie spłacić.

Jeżeli obecna tendencja będzie się utrzymywała, w nieodległej przyszłości ostatni ze wspomnianych problemów będzie mógł dotknąć nawet połowy najemców. Zwłaszcza że już teraz 50 proc. z nich nie ma jak odłożyć oszczędności. Jak nietrudno się domyśleć, w grupie ryzyka są gospodarstwa o niskich dochodach oraz samotni rodzice.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.