Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Blodeuwedd – morderczyni zrodzona z kwiatów | ng24.ie

Blodeuwedd – morderczyni zrodzona z kwiatów

Blodeuwedd, czyli „zrodzona z kwiatów”, to celtycka boginka, której cześć oddawali pradawni mieszkańcy Szmaragdowej Wyspy przez cały okres przedwiośnia i wiosny. Jej historia zawarta jest w opowieści „Math fab Mathonwy” („Math, syn Mathonwy’ego”) stanowiącej część mitologii celtyckiej.

Blodeuwedd została stworzona przez Gwydiona i jego wuja Matha, by przełamać klątwę rzuconą na Llew Llawa Gyffesa przez jego matkę Arianrhod. Na klątwę składały się trzy założenia – Llew Llaw miał nie posiadać imienia, broni i żony pochodzącej z jakiejkolwiek rasy ludzkiej, która stąpałaby po ziemi. Jej skutkiem był brak możliwości domagania się przez niego jakichkolwiek praw, które uzyskiwał przez swoje pochodzenie, w tym prawa do objęcia królestwa.

Gwydion jednakże oszukał własną siostrę, która nadała swojemu synowi imię i dała mu broń. By złamać trzecie z założeń klątwy, Gwydion i Math stworzyli kobietę z trzech rodzajów kwiatów – dębu, żarnowca i wiązówki.

Przez pewien czas młoda para żyła szczęśliwie, lecz gdy Llew Llaw udał się z wizytą do Matha, Blodeuwedd zaoferowała schronienie młodemu myśliwemu o imieniu Gronw Pebr, w którym się zakochała.

Para zaczęła knuć spisek mający doprowadzić do zgładzenia Llew Llawa, co nie było prostym zadaniem.

Blodeuwedd udało się jednak oszukać męża, który zdradził jej, jakie warunki należy spełnić, by móc go uśmiercić.

Czasem morderstwa nie mógł być ani dzień, ani noc – można było zabić go jedynie o zmierzchu.

Ponadto Llew Llaw nie mógł być ani nagi, ani ubrany – oznaczało to, że musiał być owinięty siecią rybacką. Musiał on jednocześnie kąpać się na brzegu rzeki, znajdując się pod dachem pokrytym strzechą, nad kotłem, stojąc jedną stopą na jeleniu. Jedną nogą miał stać na plecach kozy, drugą na brzegu wanny. Zabić go można było tylko przy użyciu włóczni, której powstanie zajęło rok. Nie mógł być on ani w pomieszczeniu, ani na zewnątrz, ani konno ani pieszo, a grot włóczni musiał być wykonany podczas odprawiania mszy.

Mimo wielu trudności zakochanej parze udało się spełnić owe warunki i zamordowali Llew Llawa.

Gwydion, mszcząc się za śmierć siostrzeńca, zamienił Blodeuwedd w sowę, ptaka skazanego na samotne polowanie nocą.

Blodeuwedd miała niszczycielską naturę. Lubiła ona dokuczać młodym zakochanym, często doprowadzając ich do szaleństwa lub morderczego szału.

Aby temu zapobiec, młodzi Celtowie wraz z nastawaniem cieplejszych, pozimowych dni oddawali jej cześć. Wierzyli, że oddawanie czci odsunie od nich wzajemną nienawiść i idącą za nią chęć dokonania mordu. W tym celu młodzi ludzie wychodzili przed swoje domostwa nocą i, pohukując jak sowa, padali na kolana, by oddać cześć tej, która oddała wszystko w imię Miłości.

EWAMICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.