Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Apple jednak odda Irlandii pieniądze. Politycy wciąż ich nie chcą | ng24.ie

Apple jednak odda Irlandii pieniądze. Politycy wciąż ich nie chcą

Apple jednak odda Irlandii miliardy euro zaległych podatków. Irlandzcy politycy wciąż nie chcą tych pieniędzy i uważają, że zostali wręcz zmuszeni do ich przyjęcia. Zwrot niezapłaconych podatków ma potrwać ledwie kilka miesięcy. Pytanie tylko, czy nie zostaną one później oddane z powrotem.

Irlandia jest dobrą przystanią dla międzynarodowych korporacji – te mają na Zielonej Wyspie naprawdę szerokie pole do manewru w przypadku stosowania ulg podatkowych, oznaczających w praktyce niepłacenie . Udowodniła to afera z Apple, która być może powoli dobiega końca.

Przypomnijmy – sprawa podatków niezapłaconych przez Apple’a dwa lata temu wstrząsnęła irlandzką opinią publiczną. Chodzi o preferencyjne traktowanie amerykańskiego giganta, który w praktyce nie musiał płacić prawie żadnych danin irlandzkiemu państwu.

W wyniku porozumień wynegocjowanych w 1991 i 2007 roku Apple mogło działać na terenie Zielonej Wyspy na warunkach bardziej niż korzystne. Zdaniem KE były to porozumienia, które w nieuczciwy sposób zaniżały podatki płacone przez korporację.

W 2014 roku europejscy urzędnicy szczegółowo przyjrzeli się zawartym umowom. Uznali, że Apple od 2003 roku nie zapłaciło w Irlandii praktycznie żadnych podatków. Jak podała Komisja, stawka podatkowa od zysków uzyskiwanych w Europie przez Apple w 2003 roku wynosiła 1 procent.

W 2014 roku spadła natomiast do 0,005 proc. Jak podkreślało wówczas KE cytowane przez „Business Insider”, oznaczało to, że od każdego miliona euro zysku firma płaciła 500 euro podatku. W końcu europejscy urzędnicy zdecydowali, że amerykański gigant będzie musiał oddać Irlandii aż 13 mld euro niezapłaconych podatków.

Od razu po ogłoszeniu wyroku irlandzcy rządzący jak jeden mąż stwierdzili, że KE nie ma racji. Twierdzą tak po dziś dzień. Rok temu Paschal Donohoe, irlandzki minister gospodarki, twierdził, że Irlandia nie dostosowała żadnych przepisów czy umów podatkowych pod amerykańskiego giganta. Tym samym miano nie naruszyć żadnego unijnego prawa. – Apple zapłaciło podatki jak trzeba. Oznacza to, że wyrok KE jest niesprawiedliwy – powiedział polityk cytowany przez „The Telegraph”.

Mimo niesprawiedliwości, zarówno Irlandia, jak i Apple postanowiły się do niego zastosować. Korporacja odda Zielonej Wyspie zaległe podatki. Jak podaje „Irish Times”, obecnie, wraz z odsetkami, może być to kwota rzędu nawet 15 mld euro.

Spłata zaległości ma odbyć się w kilku transzach. Pierwszą korporacja wypłaci już w tym miesiącu. Jak twierdzi Donohoe, do września Apple ma spłacić swoje wszystkie podatkowe zobowiązania. Dopiero wtedy będzie można ostatecznie oszacować, ile naprawdę jest Irlandii dłużna.

Mimo że politycy postanowili przyjąć należące się nam pieniądze, robią to z wielką niechęcią. – Rząd zdecydowanie nie zgadza się z wyrokiem komisji – powiedział niedawno minister gospodarki. –Jednak, jako członek UE, Irlandia chce działać w ramach wiążącego ją prawa.

Jak jednak dodaje, Zielona Wyspa wciąż zamierza odwoływać się od wyroku. Apelacja miałaby rozpocząć się już tej jesieni. Czyli wtedy, kiedy Apple oddałoby wszystkie pieniądze. Jeżeliby ją wygrali wyszłoby na to, że to z kolei Irlandia ma do oddania pieniądze, które wcześniej oddał jej Apple. Innymi słowy – politycy po raz kolejny pokazują, jak bardzo zależy im na dobru wielkich korporacji.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.