Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | 13-letni chłopiec wygrał z HSE. Jego mama zmarła na raka bo zbyt późno postawiono diagnozę | ng24.ie

13-letni chłopiec wygrał z HSE. Jego mama zmarła na raka bo zbyt późno postawiono diagnozę

Przez błędy irlandzkich lekarzy w bardzo młodym wieku stracił swoją matkę. Ci zbyt późno zdiagnozowali śmiertelną chorobę i, mimo rozpoczęcia terapii, nie uratowali jej życia. 13-letni Krzysztof Ś. właśnie wywalczył odszkodowanie za śmierć swojej mamy.

Lekarze to też ludzie i również popełniają błędy. O ile wiele z nich może nie mieć żadnego znaczenia dla zdrowia lub życia, niektóre stanowią śmiertelne zagrożenie. Do takich z pewnością należy błędna bądź zbyt późno postawiona diagnoza w sprawie złośliwego nowotworu.

Takim przypadkiem jest z pewnością sprawa Doroty Ś. Jej życie nie należało do usłanych różami – nie dość, że za chlebem musiała jechać do Irlandii, to jeszcze samotnie wychowywała swojego syna Krzysztofa. Była kochającą i opiekuńczą matką. Mieszkali razem w Newmarket-on-Fergus w hrabstwie Clare.

Nad jej niełatwym już życiem wisiał cień zachorowania na raka piersi. Jej matka zmarła na niego w wieku 40 lat, na chorobę tę chorowała również jej babcia. Kobieta regularnie badała się pod tym kątem. Badania zaczęła przeprowadzać w 2009 roku.

Mimo że kobieta poinformowała lekarzy o predyspozycjach genetycznych do zachorowania, ci nie skierowali jej na odpowiednie badania. Dlatego też, mimo kilkukrotnych kontroli, raka piersi wykryto dopiero w 2012 roku. Dorota Ś. poddała się masektomii.

Niestety, usunięcie piersi nie zatrzymało rozwoju choroby. W kwietniu 2014 kobieta zaczęła narzekać na bóle występujące w okolicy pleców. Po badaniach okazało się, że są to przerzuty nowotworu. Choć Polkę poddano chemioterapii, rak nie ustępował. W październiku 2015 roku Ś. zmarła.

Kobieta osierociła syna Krzysztofa. Dzieckiem zaopiekowała się siostra zmarłej Magdalena P. Pomogła ona 10-letniemu chłopcowi w pozwaniu HSE. Wszystko wskazywało bowiem na to, że diagnoza kobiety miała miejsce zbyt późno. Innymi słowy – zawinili lekarze.

Gdyby nowotwór zdiagnozowano odpowiednio wcześnie, Polka najprawdopodobniej by żyła. Kardynalnym błędem było niezbadanie jej pod kątem wcześniejszego występowania choroby wśród najbliższych członków rodziny. I to mimo tego, że kobieta informowała o tym lekarzy.

Jak podaje „Irish Independent”, po prawie 3-letniej sądowej batalii chłopcu i jego ciotce udało się udowodnić winę lekarzy. Irlandzki sąd uznał, że przy leczeniu kobiety popełnili oni karygodne błędy, ze zbyt późną diagnozą na czele.

Sąd przyznał chłopcu 325 tys. euro odszkodowania. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że choroba miała wyniszczający wpływ na życie dziecka i jego zmarłej matki. Fakt, że podczas walki kobiety z rakiem syn był w bardzo młodym wieku tym bardziej traumatycznie wpływał na jego dzieciństwo.

Choć chłopcu udało się wygrać, trudno uznać, by był on szczęśliwy. Stracił w końcu mamę, która kochała go ponad życie. Do ostatnich chwil otaczała go troskliwą opieką. Takiej straty nie wynagrodzą mu żadne pieniądze.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.